Brutalne ataki na kobiety w Niemczech. Telewizja zataiła prawdę

​Niemiecka telewizja publiczna przeprasza za brak wiadomości o atakach na kobiety, których dopuścić się miały grupy osób o "arabskim wyglądzie". Do masowych napaści o podłożu seksualnym i rabunków doszło w Kolonii i kilku innych miastach w noc sylwestrową. Informacje o gangach atakujących kobiety dopiero wczoraj zaczęły intensywniej przebijać się do głównych mediów. Początkowo również policja twierdziła, że nie doszło do żadnych incydentów.

ZDF w oświadczeniu stwierdziła, że brak bieżącej informacji był błędem. Wydawca programu informacyjnego w ZDF zdecydował o przełożeniu materiału o wydarzeniach do czasu przedstawienia oficjalnego stanowiska przez władze i policję w Kolonii. 

Reklama

"Była to jednoznacznie zła ocena sytuacji" - stwierdzono w oświadczeniu opublikowanym na profilu kanału w serwisie Facebook. Część organizacji i polityków oskarżała główne media o zastosowanie autocenzury w sprawie wydarzeń, bo uderzały one w proimigracyjną politykę rządu w Berlinie.

Prawdziwa skala noworocznych zajść została ujawniona dopiero po kilku dniach. Wczoraj liczba kobiet, które zgłosiły napaść zbliżyła się do setki. Co najmniej jedna z napadniętych została zgwałcona. Według ofiar, grupy imigrantów otaczały je, napastowały seksualnie i okradały. 

Szef niemieckiego MSW Thomas de Maiziere podkreślił, że w tej sprawie nie ma miejsca na spekulacje i zaznaczył, że władze muszą wyjaśnić, czy mają do czynienia ze sprawcami pochodzącymi z najnowszej fali migrantów czy żyjącymi tu długo.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL