Reklama

Reklama

Chiny: Eksplozja w zakładach chemicznych. Rośnie bilans ofiar

47 zabitych i 640 rannych, w tym 90 z ciężkim obrażeniami - to najnowszy bilans eksplozji w zakładach chemicznych w prowincji Jiangsu na wschodzie Chin, do której doszło w czwartek. Policja zatrzymała kierownictwo fabryki.

Eksplozja miała miejsce w czwartek o godz. 14.45 czasu miejscowego (godz. 7.45 w Polsce) w fabryce chemikaliów na terenie parku przemysłowego, podlegającego administracyjnie pod miasto Yancheng, ok. 250 km na północ od Szanghaju. 

Reklama

Według chińskich mediów, na terenie zakładu wybuchł benzen - środek łatwopalny i toksyczny.

Początkowo lokalne władze informowały o sześciu zabitych i 30 ciężko rannych. W piątek doniesienia państwowej telewizji CCTV mówią o 47 ofiarach śmiertelnych i 640 rannych, w tym 90 z ciężkimi obrażeniami, z czego nawet 32 może być w stanie krytycznym.

Według CCTV, strażakom udało się opanować pożar w piątek o godz. 3.00 nad ranem czasu miejscowego (godz. 20.00 w czwartek w Polsce). Rannych przewieziono w sumie do 16 szpitali. 

W związku z eksplozją ewakuowano 3 tys. pracowników parku przemysłowego i ok. 1000 mieszkańców okolicznych obszarów - podał dziennik "Xin Jing Bao".

Chińskie media podawały, że pożar rozprzestrzenił się na pobliskie fabryki. Ucierpiały również dzieci z mieszczącego się nieopodal przedszkola, a wybuch wybił szyby w budynkach znajdujących się nawet kilka kilometrów od parku przemysłowego.

Specjalna grupa dochodzeniowa

Rząd w Pekinie powołał specjalną grupę dochodzeniową ds. katastrofy. 

Portal Pengpai Xinwen ustalił w czwartek, że firma, do której należą zakłady, była w przeszłości wielokrotnie karana przez władze za łamanie przepisów ekologicznych i ostrzegana w związku z potencjalnymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa.

Przebywający we Włoszech prezydent ChRL Xi Jinping nakazał maksymalny wysiłek w akcji ratunkowej i ponaglił lokalne władze, by jak najszybciej ustaliły przyczynę wybuchu oraz ogłosiły tę informację. 

"W ostatnim czasie doszło do szeregu poważnych wypadków, a wszystkie właściwe organy we wszystkich miejscach muszą wyciągnąć z nich wnioski" - oświadczył Xi.

Wzrost gospodarczy okupiony katastrofami

Komentatorzy zwracają uwagę, że trzy dekady wzrostu gospodarczego i uprzemysłowienia Chin okupione były wieloma wypadkami w fabrykach i kopalniach. Dochodzi do nich pomimo ponawianych zapewnień rządu o zacieśnieniu kontroli bezpieczeństwa.

W 2015 r. w serii wybuchów w składzie chemikaliów w porcie w Tiencinie na północy kraju zginęło 165 osób. W listopadzie 2018 r. eksplozja w pobliżu zakładu chemicznego w mieście Zhangjiakou zabiła 23 osoby.

Andrzej Borowiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy