CNN: Tłumaczka FBI ostrzegła znanego dżihadystę

Tłumaczka FBI poślubiła dżihadystę, którego uprzednio ostrzegła przed działaniami amerykańskich służb - informuje CNN. Za swój czyn, 38-latka spędziła w więzieniu zaledwie dwa lata.

Daniela Greene wstąpiła do FBI w 2011 roku. W styczniu 2014 roku dołączyła do biura w Detroit, które zajmuje się terrorystami z Państwa Islamskiego. W czerwcu wyjechała do Syrii, gdzie poślubiła Denisa Cusperta, terrorystę z ISIS. Dwa miesiące później wróciła do Stanów Zjednoczonych i została aresztowana. Trafiła za kratki, a po dwóch latach wyszła na wolność. Do takich informacji dotarli dziennikarze CNN.

Reklama

Denis Cuspert - "gwiazda" IS, to popularny niegdyś raper, który przeszedł na islam i postanowił dołączyć do szeregów tzw. Państwa Islamskiego.

Znany jako Deso Dogg, a w Syrii jako Abu Talha al-Almani, zajmował się rekrutacją w sieci. Pojawił się także w kilku filmach propagandowych. W jednym z materiałów trzymał odciętą, ludzką głowę.

Monitorowaniem korespondencji i działań dżihadysty, miała się zajmować 38-letnia tłumaczka. Jednak w 2014 roku kobieta uciekła ze Stanów Zjednoczonych i wyjechała do Syrii, aby tam poślubić inwigilowanego przez siebie dżihadystę.

Jak informuje CNN, 38-latka miała przed wyjazdem ostrzec swojego partnera, że jest on celem FBI.

Historia miłosna, podaje telewizja, trwała zaledwie kilka tygodni i zakończyła się ucieczką Amerykanki z Syrii. Po powrocie, kobieta przyznała się m.in. do tworzenia fałszywych raportów.

CNN wskazuje, że działania tłumaczki nie spotkały się jednak z należytą karą. Kobieta została skazana na zaledwie dwa lata więzienia. W tym samym czasie, osoby skazane za przestępstwa związane z terroryzmem otrzymują po nawet 13 lat - wskazuje CNN.

- To żenująca sytuacja dla FBI - przyznaje John Kirby, były urzędnik Departamentu Stanu. 

- Naruszone zostało zaufanie publiczne, zaufanie urzędników przyznających jej poświadczenie bezpieczeństwa i zaufanie tych, z którymi pracowała. Czyniąc takie rzeczy, zagrożone było bezpieczeństwo naszego narodu - mówił z kolei mecenas Thomas Gillice.

Greene teraz pracuje jako hostessa w salonie. Dotarł do niej dziennikarz CNN, który chciał porozmawiać o szczegółach sprawy, ale była tłumaczka FBI miała odpowiedzieć: "Nie mogę, bo zagrożone będzie życie członków mojej rodziny".

CNN zdecydowało się nie publikować wizerunku Greene z obawy o jej bezpieczeństwo. Na każdym zdjęciu była tłumaczka FBI ma przesłonięty pasek na oczach.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje