Reklama

Reklama

Donald Tusk chce przedłużenia unijnych sankcji wobec Rosji

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk oświadczył w Kijowie podczas spotkania z premierem Ukrainy Wołodymyrem Hrojsmanem, że liczy na przedłużenie unijnych sankcji wobec Rosji.

"Mam nadzieję, że w grudniu będziemy mogli kontynuować w Unii Europejskiej naszą konsekwentną politykę dotyczącą wprowadzenia i przedłużenia sankcji" - powiedział.

Reklama

Tusk zapewnił, że w UE trwają dyskusje nad implementacją mińskich porozumień, które mają doprowadzić do uregulowania sytuacji w Donbasie, gdzie trwa konflikt między ukraińskimi siłami rządowymi a prorosyjskimi separatystami. "Moją rolą w Europie jest wyjaśnianie, że Ukraina jest ofiarą sytuacji. Musimy nadal udzielać Ukrainie wsparcia" - podkreślił.

Na szczycie UE w październiku ma odbyć się dyskusja o przyszłości relacji z Moskwą w obliczu trwającego konfliktu na Ukrainie, w tym o przyszłości sankcji wobec Rosji, w tym sankcji gospodarczych, obejmujących m.in. ograniczenia w dostępie do kapitału i technologii dla rosyjskich banków i firm naftowych. Sankcje gospodarcze przedłużono w lipcu i obowiązują one do końca stycznia 2017 r.

Złagodzenie tych restrykcji UE uzależniono od pełnego wdrożenia porozumień z Mińska w sprawie uregulowania konfliktu, ale w niektórych krajach UE pojawiają się apele o zniesienie sankcji.

Likwidacja wiz

Wśród tematów rozmów Tuska z Hrojsmanem było zakończenie ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą i UE oraz likwidacja obowiązku wizowego dla obywateli ukraińskich podróżujących do państw unijnych.

"Zakończenie ratyfikacji umowy z UE o stowarzyszeniu jest dla nas bardzo ważne" - oświadczył premier Hrojsman. Mówiąc o wizach szef rządu wyraził oczekiwanie, że zostaną one zlikwidowane w październiku.

Czwartek jest drugim dniem wizyty Tuska na Ukrainie. W godzinach wieczornych weźmie on udział w uroczystościach 75. rocznicy masowych egzekucji Żydów w kijowskim Babim Jarze. W środę wieczorem szef Rady Europejskiej przeprowadził rozmowy z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje