Reklama

Reklama

Donald Tusk w Turcji: Nie oczekuję, że prasa będzie mnie łagodnie traktowała

Prezes Rady Europejskiej Donald Tusk zasugerował, że prezydent Turcji Racep Tayyip Erdogan powinien mieć grubszą skórę, by nie dać się krytyce. Tusk razem z kanclerz Niemiec Angelą Merkel podczas swojej wizyty w Turcji m.in. odwiedzili ośrodek dla syryjskich uchodźców w Gaziantep.

Tusk zaznaczył, że wolność mediów jest "stałym tematem" rozmów z prezydentem Racepem Tayyipem Erdoganem. Prezes Rady Europejskiej przypomniał dziennikarzom, że był więźniem komunistycznego reżimu w latach ’80.

Reklama

- 30 lat temu byłem więźniem za krytykowanie reżimu. Mój dobry przyjaciel, prezydent Erdogan przed 15 laty miał podobne doświadczenie - powiedział Tusk dziennikarzom agencji Reutera, odnosząc się do 1999 roku, kiedy to Erdogan trafił do więzienia za krytykowanie ówczesnej władzy.

Wielu polityków w Europie krytykuje Erdogana za próby sterowania nie tylko mediami w swoim kraju, ale także zwracanie uwagi na to co dzieje się w innych krajach. Chodzi m.in. o jego interwencje w sprawie niemieckiego programu satyrycznego, gdzie był obiektem żartów.

- Jako polityk nauczyłem się, że należy mieć grubą skórę. Nie oczekuję od prasy, że będzie mnie traktowała w łagodny sposób. Wręcz przeciwnie - powiedział Tusk dziennikarzom. Linia między krytyką, obelgą, a pomówieniem jest bardzo cienka. Moment, w którym politycy zaczną decydować co jest czym będzie początkiem końca wolności słowa, w Europie, Turcji, Afryce, Rosji, wszędzie - dodał.

(az)

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje