Reklama

Reklama

Duchowny-terrorysta zabity w ataku drona

Anwar al-Awlaki, urodzony w USA muzułmański duchowny, mający powiązania z jemeńskim odgałęzieniem Al-Kaidy, został w piątek zabity w Jemenie w ataku samolotów bezzałogowych CIA - poinformowali przedstawiciele amerykańskich władz.

Według źródeł oficjalnych w USA i Jemenie, w tym samym ataku najprawdopodobniej zginął też drugi mówiący po angielsku aktywista Al-Kaidy Samir Khan, choć nie udało się tego stuprocentowo potwierdzić. Khan był wydawcą magazynowej publikacji "Inspire" - głównego angielskojęzycznego narzędzia propagandowego Al-Kaidy.

Reklama

Prezydent Barack Obama z zadowoleniem przyjął wiadomość o zabiciu Awlakiego, określając je jako "silny cios w najbardziej aktywne operacyjne odgałęzienie Al-Kaidy", który "stanowi kolejny istotny kamień milowy w szerszym wysiłku na rzecz pokonania Al-Kaidy".

Dwaj przedstawiciele amerykańskich władz poinformowali, że Awlaki został zabity w ataku samolotów bezzałogowych w położonym na odludziu jemeńskim mieście. Jak dodał jeden z tych przedstawicieli, uważa się, że w tym samym ataku zabito Khana.

Według ambasady Jemenu w Waszyngtonie, Awlaki zginął kilka kilometrów od miasta Chaszef w graniczącej z Arabią Saudyjską prowincji Al-Dżauf około godziny 9.55 czasu lokalnego (8.55 czasu polskiego).

"Znaleźliśmy jego ciało w kawałkach" - powiedział Abubakr al-Awlaki, przywódca klanu Awlakich, do którego należał zabity. Dodał następnie: "Dlaczego zabili go w ten brutalny, brzydki sposób? Zabicie go nie rozwiąże ich problemu z Al-Kaidą, po prostu zwiekszy jej siłę i sympatię dla niej w regionie".

W ubiegłym roku władze Stanów Zjednoczonych napiętnowały Awlakiego jako "globalnego terrorystę". Więcej niż raz był celem akcji sił specjalnych USA, mających pełnomocnictwa do zabicia go ze względu zarówno na rolę, jaką odgrywał w radykalizowaniu angielskojęzycznych muzułmanów, jak i na jego domniemaną rolę w organizowaniu zamachów na cele amerykańskie.

Wywiad USA uważał go za "szefa operacji zewnętrznych" Al-Kaidy na Półwyspie Arabskim (AQAP), uważanej za najbardziej niebezpieczne odgałęzienie tej terrorystycznej siatki.

Obok planowania ataków przeciwko USA Awlaki "publicznie wzywał do ataków na obywateli i interesy USA na całym świecie oraz wzywał do aktów przemocy przeciwko tym arabskim rządom, które uważał za działające przeciwko Al-Kaidzie" - powiedział pewien przedstawiciel amerykańskich władz.

Al-Awlaki wymieniał korespondencję e-mailowa z amerykańskim psychiatrą wojskowym, majorem Nidalem Malikiem Hasanem, sprawcą strzelaniny w Ford Hood w Teksasie, w której w listopadzie 2009 roku zginęło 13 osób.

Amerykanie przypuszczają, że Awlaki stał także za nieudanym zamachem terrorystycznymi na samolot podchodzący do lądowania na lotnisku w Detroit w grudniu 2009 roku i bombami umieszczonymi w drukarkach komputerowych znalezionych w ubiegłym roku na lotnisku w angielskim regionie East Midlands jako ładunek dla amerykańskiego samolotu towarowego.

Jemen jest wstrząsany od stycznia bieżącego roku gwałtownymi protestami, których uczestnicy domagają się ustąpienia prezydenta Alego Abd Allaha Salaha, od 33 lat sprawującego autokratyczną władzę. Zdaniem ekspertów, w tej sytuacji Al-Kaida praktycznie przejęła kontrolę nad południem Jemenu. Niemniej jednak armia jemeńska prowadzi tam operacje przeciwko islamistom. Pozycje Al-Kaidy na południu Jemenu atakują też bezzałogowe samoloty USA.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.
Dowiedz się więcej na temat: duchowni | atak | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne