Dziś 65 rocznica śmierci Szmula Zygelbojma

65 lat temu, 12 maja 1943 roku, Szmul Zygelbojm, ps. Artur, działacz Bundu, uczestnik Rady Narodowej Rzeczpospolitej Polskiej na emigracji popełnił w Londynie samobójstwo, protestując przeciwko obojętności świata wobec dokonującego się Holocaustu.

"Nie mogę żyć, gdy resztki narodu żydowskiego w Polsce, którego jestem przedstawicielem, są likwidowane. Moi towarzysze w getcie warszawskim polegli z bronią w ręku w ostatnim bohaterskim boju. Nie było mi sądzonym zginąć jak oni, razem z nimi. Ale należę do nich i do ich grobów masowych - napisał przed śmiercią Zygelbojm w liście zaadresowanym do prezydenta Władysława Raczkiewicza i premiera Władysława Sikorskiego.

Reklama

"Pozwalam sobie skierować do Was moje ostatnie słowa, a przez Was Rządu Polskiego i Narodu Polskiego, do rządów i narodów wszystkich państw sojuszniczych i do sumień świata" - apelował w liście Zygelbojm(...). Wśród murów getta odbywa się obecnie ostatni akt tragedii, jakiej nie znała historia. Odpowiedzialność za zbrodnię wymordowania całej ludności żydowskiej w Polsce spada w pierwszym rzędzie na samych morderców, ale pośrednio obciąża ona także całą ludzkość, narody i rządy państw sojuszniczych, które do tej pory nie usiłowały przeprowadzić konkretnej akcji celem wstrzymania tej zbrodni".

Zygelbojm Samuel, Szmul, pseudonim Artur, urodził się w 1895 r. we wsi Borowica na Lubelszczyźnie. Był jednym z dziesięciorga rodzeństwa. Sytuacja w domu zmusiła go do podjęcia pracy w fabryce w wieku 10 lat. Później został rzemieślnikiem i zajmował się wyrobem rękawiczek. Jednocześnie nadrabiał braki w edukacji. Zainteresował się ideami socjalistycznymi. Wstąpił do Bundu w Chełmie. Szybko dał się poznać jako dobry organizator i znakomity mówca. Wkrótce stał się jednym z głównych działaczy Bundu i został wybrany do jego władz. Został sekretarzem generalnym Sekcji Żydowskiej Centralnej Komisji Związków Zawodowych. Był też redaktorem pisma "Arbeter Fragen". W 1927 r. został także wybrany do rady miejskiej Warszawy. W 1936 r. przeprowadził się do Łodzi, gdzie również został radnym.

Kiedy we wrześniu 1939 r. wybuchła wojna powrócił do Warszawy, gdzie pomagał w zorganizowaniu obrony miasta przed wojskami niemieckimi. Kiedy rozpoczęła się okupacja Polski, organizował podziemny ruch oporu żydowskiego. Na krótko trafił do więzienia, ale okupanci wypuścili Zygelbojma, nie znając jego prawdziwej tożsamości. W 1940 r. na polecenie Bundu uciekł na Zachód.

Dostał się do Londynu, gdzie w 1942 r. został członkiem Rady Narodowej Rzeczpospolitej Polskiej z ramienia swojej partii. Było to ciało opiniodawcze i doradcze, powołane w grudniu 1939 r. dekretem prezydenta RP Władysława Raczkiewicza. Zygelbojm zasiadał w Radzie wraz z m.in. reprezentantem syjonistów Ignacym Schwartzbartem.

Działając w Radzie, starał się przekazywać informacje o trwającej w Polsce zagładzie Żydów z rąk hitlerowców. Otrzymywał od polskiego podziemia i organizacji żydowskich obszerne raporty, z którymi następnie próbował dotrzeć do najwyższych władz politycznych i wojskowych. Dostawał m.in. informacje od kierownictwa Bundu i Żydowskiego Komitetu Narodowego, które następnie przekazywał Światowemu Kongresowi Żydów i Amerykańskiemu Kongresowi Żydowskiemu, licząc na wykorzystanie wpływów i środków finansowych obu potężnych organizacji, w celu wywarcia nacisku na rządy alianckie i skłonienie ich do pomocy polskim Żydom. W dążeniach tych wspierał go emigracyjny premier Sikorski. Efektów tych działań nie było widać.

Rezultaty były mierne nawet wtedy, gdy 20 kwietnia 1943 r. Żydowski Komitet Narodowy i Bund przedstawiły walkę w getcie warszawskim objętym powstaniem w następujący sposób: ?Ludność Warszawy śledzi walkę z podziwem i wyraźną życzliwością dla walczącego getta. Zażądajcie od Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, by zwiedził również getta i obozy śmierci w Oświęcimiu, Treblince, Bełżcu, Sobiborze i inne obozy koncentracyjne w Polsce- jak przytacza K. Mórawski w książce "Kartki z dziejów Żydów warszawskich".

Alianci nie chcieli uwierzyć w doniesienia z okupowanej Polski. Zygelbojm wysyłał także listy do prezydenta USA Franklina Roosevelta, przemawiał na antenie radia BBC, a także proponował, aby alianckie samoloty rozrzuciły nad Niemcami ulotki zawierające informacje o zagładzie Żydów. Bezskutecznie.

Bezradny wobec obojętności świata, zdecydował się na ostateczny protest - 12 maja 1943 r. Szmul Artur Zygelbojm popełnił w Londynie samobójstwo.

Dowiedz się więcej na temat: samobójstwo | getta | rocznica | rocznica śmierci

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy