Reklama

Reklama

Ekspert: Wybory w Grecji wygra Syriza

Znany komentator polityczny Aristides Hatzis jest przekonany, że w niedzielnych wyborach w Grecji zwycięży skrajnie lewicowa Syriza byłego premiera Aleksisa Ciprasa, ponieważ zmobilizują się ci wyborcy, którzy nie chcą władzy konserwatywnej Nowej Demokracji.

W większości sondaży przed wyborami parlamentarnymi Syriza i Nowa Demokracja (ND) idą niemal łeb w łeb.

Reklama

- Ostatnie sondaże opublikowane w piątek tuż przed ciszą wyborczą już pokazują, że poparcie dla Syrizy rośnie  powiedział Hatzis, profesor prawa i ekonomii na Uniwersytecie Ateńskim.

- Dzieje się tak dlatego, że Syriza ma wielu tzw. wyborców rezerwowych. Należą do nich byli zwolennicy tej partii, którzy do tej pory albo nie planowali na nią głosować, bo czuli, że Cipras ich zdradził, albo nie podjęli jeszcze ostatecznej decyzji. Teraz jednak, w obawie, że do władzy dojdzie Nowa Demokracja, poprą Syrizę, bo nie identyfikują się z systemem politycznym reprezentowanym przez Wangelisa Meimarakisa, przywódcę ND 

"Głosowanie strategiczne"

Hatzis, który sądzi, że Syriza uzyska ok. 33-34 proc. poparcia, powiedział, żeże sytuacja jest zresztą podobna w obozie Meimarakisa. Przeszło do niego wielu Greków, którzy początkowo planowali oddać głos na partię Rzeka (To Potami), ale teraz chcą zrobić wszystko, żeby ND zwyciężyła i wyeliminowała Syrizę.

- W pewnym sensie nastąpiła polaryzacja wyborców, spowodowana w dużej mierze sukcesem Meimarakisa, któremu w bardzo krótkim okresie udało się ożywić ND i poważnie zagrozić Syrizie - tłumaczy Hatzis. - Dlatego im bliżej do wyborów, tym mniej opcji widzą przed sobą ludzie. W ciągu ostatnich kilku dni jest już właściwie tylko jedna: albo Syriza albo ND. To zmusi ich do głosowania strategicznego.

Prawicowa i antyimigrancka

Ekspert jest pewien, że skrajnie prawicowa i antyimigrancka Złota Jutrzenka zajmie trzecie miejsce, zdobywając co najmniej 7 proc. głosów. "

- Złota Jutrzenka wykreowała się w tej chwili na jedyną prawdziwą partię przeciwną porozumieniu (z międzynarodowymi wierzycielami). Na dodatek jej przywódcy mogą jeszcze eksploatować kryzys imigracyjny. Dlatego, moim zdaniem, ich popularność jeszcze wzrośnie - uważa Hatzis.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje