"FAS": Niemcy i Francja za wzmocnieniem unijnej agencji ds. granic Frontex

Niemcy i Francja dążą do rozszerzenia kompetencji unijnej agencji ds. granic Frontex. Plan Berlina i Paryża zakłada, że unijne służby mogłyby interweniować w krajach na zewnętrznej granicy UE nawet bez ich zgody - podał w niedzielę niemiecki dziennik "FAS".

Ministrowie spraw wewnętrznych Niemiec i Francji, Thomas de Maiziere i Bernard Cazeneuve, wystosowali w czwartek pismo do Komisji Europejskiej, w którym wzywają Brukselę do szybkiego działania - pisze "FAS", który jest niedzielnym wydaniem "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

"Ponieważ chcemy zachować Schengen (umowę o swobodnym podróżowaniu bez kontroli na wewnętrznych granicach), musimy pilnie wzmocnić ochronę naszej wspólnej zewnętrznej granicy UE oraz wspólny europejski system azylowy" - napisali obaj szefowie resortu.

Reklama

De Maiziere i Cazeneuve opowiedzieli się za rozszerzeniem przepisów o granicy Schengen, aby umożliwić Fronteksowi możliwość szybkiego wkroczenia do akcji w razie stwierdzenia uchybień w ochronie granic. "W wyjątkowych przypadkach Frontex powinien podejmować na własną odpowiedzialność inicjatywę do użycia grup szybkiego reagowania" - przytacza "FAS" fragment pisma do KE.

Obecnie interwencja Fronteksu jest możliwa tylko wtedy, gdy poprosi o to zainteresowane państwo, a pozostałe kraje zgodzą się na to.

Pomysł utworzenia europejskiej służby ochrony granic pojawił się już w momencie powstania Fronteksu w 2003 roku, jednak państwa UE, w tym także Niemcy, odrzuciły ten projekt. Obecnie większość krajów popiera wzmocnienie tej agencji. W ostatnim czasie stało się jasne, że kraje takie jak Grecja czy Włochy nie radzą sobie ze skuteczną kontrolą granic, lub też nie mają politycznej woli, by taką kontrolę zapewnić - czytamy w "FAS".

KE ma przedłożyć propozycję rozwiązania problemu ochrony granic 15 grudnia.

Krajem szczególnie mocno krytykowanym za brak skutecznej kontroli swojej granicy, która jest równocześnie zewnętrzną granicą UE, jest Grecja. Inne kraje UE zarzucały Atenom, że zwleka z poproszeniem UE o pomoc.

Dopiero w zeszły czwartek Grecja oraz Frontex uzgodniły plan operacji na granicy grecko-macedońskiej. Agencja ma pomóc w rejestracji imigrantów. Już w przyszłym tygodniu dodatkowi funkcjonariusze Fronteksu rozpoczną pracę w tym regionie.

Ateny formalnie zwróciły się też do Fronteksu o rozmieszczenie na wyspach na Morzu Egejskim zespołów szybkiej interwencji na granicy (Rabit). Zespoły, złożone z funkcjonariuszy straży granicznej państw UE, powinny zostać rozmieszczone w ciągu pięciu dni roboczych.

Z Berlina Jacek Lepiarz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje