Reklama

Reklama

​Francja: Protesty po targach "Pragnienie dziecka"

Po targach poświęconych bezpłodności oraz matkom surogatkom pod hasłem "Pragnienie dziecka" zorganizowanych w Paryżu protestują organizacje katolickie oraz prawnicze, które oskarżają organizatorów i wystawców o handel dziećmi.

Surogacja jest we Francji zabroniona - podkreślają przedstawiciele organizacji Manif pour Tous (Manifestacja dla wszystkich) oraz Juristes pour enfance (Prawnicy na rzecz dzieciństwa), którzy protestują przeciwko jej promowaniu w związku z targami, na których firmy z Kanady, Hiszpanii oraz Ukrainy oferowały francuskim klientom kontakt do matek zastępczych z różnych krajów.

Reklama

"Znajdź swojego ulubionego dawcę", "Najnowsza technologia, która gwarantuje zdrowe dziecko", "Radość rodziców dla tych, którzy stracili nadzieję" - takimi sloganami reklamowało się około 30 wystawców podczas targów zorganizowanych w stolicy Francji po raz pierwszy.

Cena macierzyństwa zastępczego

Prawnik Steve Snyder z organizacji IARC Surrogacy udzielał porad, jak "uczynić macierzyństwo zastępcze dostępnym dla jak największej liczby rodzin". Cena znalezienia matki zastępczej to 150 tys. dolarów.

Inni prelegenci, jak przedstawiciele kliniki ORM Fertility, podkreślali, że pomogła ona ponad 200 francuskim rodzinom.

Prelegent z ukraińskiej grupy klinik Feskov obiecywał macierzyństwo zastępcze już od 37 tys. euro. Cena usługi rośnie w zależności od opcji: wyboru płci dziecka, profilu matki zastępczej czy badań genetycznych dawczyni komórek jajowych.

Firma IVF Couriers prezentowała usługi "dla następnego pokolenia", czyli transport i przechowywanie plemników oraz zamrażanie w ramach wspomaganego zapłodnienia.

"To wydarzenie miało charakter czysto informacyjny i niekomercyjny" - odpierała zarzuty handlu dziećmi agencja F2F Events, organizator targów.

Macierzyństwo par homoseksualnych

Na stoisku "Homoparentale option in Canada" francuska para udzielała odwiedzającym targi informacji na temat macierzyństwa zastępczego praktykowanego w Kanadzie przez pary homoseksualne za pośrednictwem ośrodka Create Fertility Centre i agencji Baby Come True. Według pary która promowała te usługi. 20 proc. klientów ośrodków to Francuzi.

Aktywiści Manif pour Tous oskarżają władze o popieranie procedury surogacji zagranicą z uwagi na to, że targi nie zostały odwołane.

"Dzieci zamawiane są w środku Paryża. Prokreacja to biznes szacowany na 18 mld dolarów" - stwierdziła cytowana przez dziennik "Le Figaro" prezes Manif pour Tous Ludovine de La Rochere, która protestowała przed bramą targów wraz z grupą młodych kobiet przebranych za symbol Francji - Mariannę.

Z Paryża Katarzyna Stańko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy