Reklama

Reklama

Groby radzieckich jeńców w Karelii? Finlandia zaprzecza

Fińskie Archiwum Państwowe zajęło stanowisko w sprawie oświadczeń, jakie pojawiły się ostatnio w Rosji, że żołnierze fińskiej armii w czasie II wojny światowej uczestniczyli w egzekucji radzieckich jeńców i ich pochówku w karelskim lesie w Sandarmoch.

Fińskie Archiwum Państwowe odniosło się w czwartek do tez, jakie są rozpowszechniane w Rosji, jakoby w rosyjskiej Republice Karelii w lesie w Sandarmoch zostało pochowanych setki sowieckich więźniów wojennych straconych przez żołnierzy fińskiej armii podczas fińsko-radzieckiej wojny kontynuacyjnej (1941-1944). 

Reklama

"Według źródeł archiwalnych w Sandarmoch nie pochowano radzieckich jeńców wojennych" - podało fińskie Archiwum Państwowe w komunikacie. Podkreślono też, że Finlandia opublikowała w 2007 r. wyniki badań dotyczące zmarłych w okresie prowadzonych z ZSRR działań wojennych, a krajowe archiwa z rejestrem ok. 20 tys. nazwisk są otwarte i dostępne dla krewnych oraz zainteresowanych badaczy. W ostatnim czasie historycy z Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego, które jest oficjalnym państwowym podmiotem, utworzonym na polecenie prezydenta Władimira Putina w 2012 r., wysuwają tezy, że w lesie w Sandarmoch (niedaleko Miedwieżjegorska, ok. 200 km od granicy z Finlandią), w miejscu masowych grobów z okresu "wielkiego terroru" Stalina, później pochowani zostali także radzieccy jeńcy. Egzekucji na nich mieli dokonać Finowie w czasie okupacji tej części Karelii.

W Sandarmoch już w ubiegłym roku przeprowadzono wykopaliska w celu potwierdzenia teorii. W Moskwie organizowano też konferencje w tej sprawie. Prace te wzbudziły zainteresowanie, ponieważ Sandarmoch jest jednym najbardziej znanych symboli okresu stalinowskiego. W masowych grobach odnaleziono co najmniej dziewięć tysięcy szczątków ludzi kilkudziesięciu narodowości, zgładzonych w latach 1937-1938, m.in. więźniów i robotników przymusowych z obozu położonego nad Morzem Białym. 

Teorie rosyjskich badaczy i prace wykopaliskowe wywołały też dyskusje w fińskich mediach. Choć publicznie nie zabrano stanowiska, że prowadzone przez stronę rosyjską wykopaliska w miejscu pochówku ofiar stalinowskiego terroru "są wymierzone przeciwko Finlandii", to równocześnie "nie uznaje się teorii za wiarygodną" - komentował największy fiński dziennik "Helsingin Sanomat". Dziennik odniósł się do kwestii teorii o pochówku radzieckich jeńców opisując fińsko-rosyjskie relacje w związku ze złożoną w ubiegłym tygodniu wizytą Władimira Putina w Helsinkach.

Gazeta zwróciła uwagę, że m.in. kwestia Sandarmoch i działania strony rosyjskiej postrzegane są jako element tej części "dobrych relacji" między dwoma sąsiednimi krajami, który wskazuje na pewną istniejącą "nieufność" w stosunkach. "Finlandia wydaje się być bardziej wykorzystana do uderzenia niż do bycia celem" - ocenił dziennik. 

Z Helsinek Przemysław Molik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje