Reklama

Reklama

Hiszpania: Tragiczna fiesta

Tragicznie zakończyła się fiesta w miasteczku Benidoleic nieopodal Walencji. Eksplodowało tu tysiąc trzysta petard transportowanych na rynek. Jedna osoba zginęła, jedna jest w stanie ciężkim, a dwie inne zostały poważnie ranne. Jest wśród nich burmistrz miasteczka.

Petardy transportowano na przyczepie samochodowej. Były przykryte brezentem, na którym siedziały cztery osoby. Jedna osoba zmarła w chwilę po wybuchu. O życie walczy mężczyzna, któremu eksplozja oderwała nogę. Ciężko ranni zostali burmistrz i policjant. Nie wiadomo, co było przyczyną tragedii.

Reklama

Zgodnie ze zwyczajem, ostatniego dnia fiesty organizowana jest tak zwana pobudka: kilkanaście osób przemierza ulice miasteczka i strzela z petard, co oznacza, że zbliża się kończący święto korowód karoc.

Do podobnego nieszczęścia doszło w Walencji przed tygodniem. Wówczas podczas fiesty eksplodowały sztuczne ognie. Rannych zostało 26 osób.

Na terenie Walencji produkuje się najwięcej na świecie petard i sztucznych ogni.

Dowiedz się więcej na temat: burmistrz | Hiszpania | fiesta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy