Incydent w USA: Samolot pasażerski wylądował w bazie wojskowej

Amerykański samolot pasażerski przez pomyłkę wylądował w wojskowej bazie lotniczej. Do incydentu doszło w bazie Ellsworth w Południowej Dakocie. Airbus A320 linii Delta wylądował tam zamiast na położonym 16 kilometrów dalej lotnisku Rapid City.

Według mediów, pasy startowe obu lotnisk mają ten sam kierunek i z powietrza wyglądają bardzo podobnie.
Dowódca stacjonującej w bazie jednostki bombowej, pułkownik Gentry Boswell, powiedział, że wieża kontroli lotów próbowała skierować Airbusa na właściwe lotnisko. Jego załoga odpowiedziała jednak, że widzi pas startowy i będzie lądować.

Reklama

130 pasażerów nie mogło potem wyjść z samolotu. Przez dwie i pół godziny czekali w kabinie, aż weszli tam żołnierze, którzy przeszukali maszynę. Samolot odleciał następnie do Rapid City.

Pułkownik Boswell powiedział, że incydent był poważnym naruszeniem zasad bezpieczeństwa i stworzył zagrożenie dla personelu bazy. Sprawę bada amerykański Federalny Zarząd Lotnictwa FAA.



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje