Irak: Kolejne porwanie?

MSZ w Kopenhadze podało, że prawdopodobnie porwany został duński biznesmen. Według duńskich mediów uprowadzono go w pobliżu Bagdadu. Dania jest jednym z państw, które poparły amerykańską inwazję. Dziś w Iraku stacjonuje około 500 duńskich żołnierzy.

Przypomnijmy: porwania w Iraku są na porządku dziennym od kilku tygodni. W ręce bojówkarzy wpadło już kilkudziesięciu obcokrajowców. Dwóch z nich - Włoch i Irańczyk - zostało zamordowanych. Porywacze najczęściej domagają się wycofania obcych wojsk z Iraku.

Reklama

Nie ma natomiast nowych informacji o trzech czeskich dziennikarzach uprowadzonych w niedzielę w Iraku - informuje rano Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Pradze.

Według agencji CTK, pierwszy zastępca amerykańskiego sekretarza stanu Richard Armitage powiedział w środę, że Stany Zjednoczone mogłyby użyć siły zbrojnej do uwolnienia zakładników w Iraku, ale wymagałoby to zgody państwa, z którego uprowadzeni pochodzą.

Czeski wiceminister spraw zagranicznych Petr Kolarz odmówił CTK skomentowania tej informacji.

Armitage zwrócił uwagę, że takie akcje są bardzo niebezpieczne i można się do nich uciec jedynie w przypadku dysponowania informacjami o miejscu przetrzymywania zakładników.

Taką wiedzą dyplomacja czeska jednak nie dysponuje. Z dostępnych informacji nieoficjalnych wynika jedynie, że trzech dziennikarzy jest przetrzymywanych gdzieś w okolicach Faludży.

Uwolniony został natomiast Chińczyk, o którego porwaniu wcześniej nie informowano. Zwolniony zakładnik został przekazany ambasadzie chińskiej - poinformował dziś rzecznik irackiego Komitetu Ulemów (uczonych muzułmańskich).

W niedzielę porywacze uwolnili siedmiu Chińczyków, których schwytali dzień wcześniej koło Faludży.

Zobacz też: IRAK - raport specjalny

Dowiedz się więcej na temat: Irak | porwanie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje