Reklama

Reklama

Jest porozumienie i data. Koniec Wlk. Brytanii w obecnym kształcie?

Ministrowie Wielkiej Brytanii i Szkocji osiągnęli konsensus w sprawie referendum dotyczącego niepodległości tej ostatniej. W poniedziałek premier David Cameron i pierwszy minister Szkocji Alex Salmond podpiszą w tej sprawie oficjalne porozumienie. O swojej niepodległości Szkocja zadecyduje jesienią 2014 roku.

Reklama

Dzisiaj rozmawiali ze sobą brytyjski minister ds. Szkocji Michael Moore i zastępca szkockiego pierwszego ministra Nicola Sturgeon ze Szkockiej Partii Narodowej.

"Nasze dyskusje przyniosły pozytywne efekty" - brzmi oświadczenie wydane przez Moore'a i Sturgeon.

Premier Cameron i pierwszy minister Salmond ustalą szczegóły porozumienia, m. in. zadecydują, w jaki sposób referendum zostanie przeprowadzone.

- Wierzę, że [...] Szkocja będzie mogła zadecydować w legalnym, uczciwym i ważnym referendum, czy nadal chce pozostawać częścią Zjednoczonego Królestwa" - cytują Michaela Moore'a brytyjskie media.

Szkocka Partia Narodowa, której szefem jest obecny pierwszy minister Alex Salmond, zaczęła zbierać podpisy pod wnioskiem o referendum na wiosnę tego roku. Wniosek SPN poparła część szkockich celebrytów na czele z Seanem Connerym.

Nie tylko SPN popiera ideę oderwania się Edynburga od Londynu. Znajduje się ona również w programach Szkockiej Partii Socjalistycznej, Szkockiej Republikańskiej Partii Socjalistycznej, szkockiego ruchu socjalistycznego Solidarity (Solidarność) oraz Szkockiej Robotniczej Partii Republikańskiej.

Jak miałoby wyglądać niepodległe szkockie państwo?

Szkocka Partia Narodowa deklaruje, że niepodległa Szkocja pozostanie częścią Unii Europejskiej, co więcej: że członkostwo w tej organizacji będzie jej przyznane automatycznie. SPN uważa także, że korzystne będzie dla kraju pozostanie w unii walutowej z Londynem, dlatego nie zamierza wymieniać funta na narodową walutę.

Szkocja nie zamierza też zrywać kulturowych więzi z Londynem: chce wstąpić do Brytyjskiej Wspólnoty Narodów, a formalną głową państwa miałby pozostać monarcha brytyjski.

Ważną częścią szkockiej gospodarki miałyby być zasoby ropy naftowej na Morzu Północnym, które obecnie wykorzystywane są przez całą Wielką Brytanię - ze szkockich wód terytorialnych pochodzi 90 procent wydobycia brytyjskiej ropy.

Szkocja zamierza pozostać członkiem NATO, a swoją armię zamierza wzorować na armiach niewielkich państw skandynawskich. SNP uważa, że kraj nie powinien dziedziczyć części brytyjskiego arsenału nuklearnego.

Pytanie tylko, czy SPN i innym partiom popierającym niepodległość Szkocji uda się zebrać większościowe poparcie. Obecnie głosy dzielą się mniej więcej po równo na trzy części pomiędzy zwolennikami niepodległości, pozostania w Wielkiej Brytanii oraz tzw. devo-max, czyli całkowitej autonomii fiskalnej w ramach Wielkiej Brytanii. Problemem dla niepodległościowców może być fakt, że w sondażach zwolennicy devo-max popierają raczej unię, niż niepodległość.

Ziemowit Szczerek

Dowiedz się więcej na temat: David Cameron | Szkocja | koniec | data

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje