Reklama

Reklama

Juan Guaido wzywa armię do zakończenia "uzurpacji" Maduro

Przywódca wenezuelskiej opozycji Juan Guaido oświadczył we wtorek, że rozpoczęła się "końcowa faza" jego planu odsunięcia od władzy Nicolasa Maduro i wezwał Wenezuelczyków oraz armię do poparcia go, aby zakończyć "uzurpację" Maduro.

"Narodowe siły zbrojne podjęły właściwą decyzję i liczę na poparcie wenezuelskiego narodu" - mówił Guaido w nagraniu wideo zamieszczonym na jego koncie na Twitterze. 

Reklama

Na nagraniu, które zostało zrobione w bazie lotniczej La Carlota w Caracas, Guaido przemawia w towarzystwie kilku osób w wojskowych mundurach oraz opozycyjnego polityka Leopoldo Lopeza, który od prawie dwóch lat przebywa w areszcie domowym.

Odnosząc się do tego nagrania, minister informacji Wenezueli Jorge Rodriguez napisał na Twitterze, że rząd mierzy się z małą grupką "wojskowych zdrajców", którzy usiłują wzniecić pucz.

Na środę 1 maja w Wenezueli planowane są demonstracje, w tym jak zapowiedział Guaido, "największy marsz w historii Wenezueli".

Opozycyjny polityk uwolniony z aresztu domowego

Na nagraniu zamieszczonym przez Guaido na Twitterze widać opozycyjnego wenezuelskiego polityka, Leopoldo Lopeza, który od prawie dwóch lat przebywał w areszcie domowym. 

Lopez poinformował później na Twitterze, że został uwolniony przez żołnierzy na polecenie Guaido i że obecnie znajduje się w bazie wojskowej La Carlota w Caracas.

Niedługi potem pojawiły się informacje o użyciu gazu łzawiącego na drodze w pobliżu tej bazy, a minister obrony zapewnił, że "siły zbrojne pozostają wierne konstytucji i legalnym władzom", mając na myśli Nicolasa Maduro.

Zwolennicy Maduro zwołani przed pałac

Przewodniczący Zgromadzenia Konstytucyjnego Wenezueli Diosdado Cabello wezwał we wtorek zwolenników Nicolasa Maduro, by gromadzili się wokół pałacu prezydenckiego. To reakcja na deklarację przywódcy opozycji Juana Guaido, który wezwał armię do pomocy w usunięciu Maduro.

Władze lojalne wobec Maduro zapewniają, że w Wenezueli nie dochodzi do przewrotu wojskowego. Cabello mówił, że opozycja nie zdołała przejąć kontroli nad bazą La Carlota, a minister obrony Vladimir Padrino przekonywał, że siły zbrojne "pewnie stoją na straży konstytucji państwowej i legalnych władz", mając na myśli Maduro.

Tymczasem hiszpański rząd wezwał we wtorek do unikania rozlewu krwi w Wenezueli, przekonując, że rozwiązaniem kryzysu mogą być jedynie wybory. Rzeczniczka rządu zapewniła zarazem, że Madryt nie wspiera przewrotu wojskowego w Wenezueli.

Stan dwuwładzy

W Wenezueli od ponad trzech miesięcy trwa stan faktycznej dwuwładzy. Na fali masowych wystąpień przeciwko prezydentowi Nicolasowi Maduro przewodniczący kontrolowanego przez opozycję parlamentu Juan Guaido ogłosił się 23 stycznia tymczasowym prezydentem kraju i uznał prezydenturę rywala za nielegalną. 

Jako pierwsze Guaido za prawowitego reprezentanta Wenezueli uznały Stany Zjednoczone, a ich śladem poszło ok. 50 innych państw, w tym większość członków UE.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje