Reklama

Reklama

Kadafi kontratakuje

"Młodzi ludzie" odparli atak na Misratę. Cameron śle przesłanie Libijczykom: "Lepsze dni nadejdą".

Libijskie siły powstańcze starały się we wtorek odeprzeć kolejne ataki wojsk dyktatora Muammara Kadafiego na Misratę, miasta będącego jedynym bastionem powstańców na zachodzie kraju. W nocy w starciach zginęło ośmiu cywilów - poinformował rzecznik rebeliantów.

Reklama

"Rano siły Kadafiego próbowały wedrzeć się do Misraty przez zachodnią bramę, ale odparli je młodzi ludzie" - powiedział rzecznik, przedstawiający się jako Sami, w rozmowie telefonicznej z agencją Reutera.

"Godzinę temu (ok. godz. 14) próbowali się dostać do miasta przez wschodnią bramę. Młodzi ludzie usiłują ich odeprzeć. Walka nadal trwa" - relacjonował. Dodał, że utrzymuje się nieregularny ostrzał oraz że "zeszłej nocy zginęło ośmiu cywilów, a kilka osób zostało rannych".

Otwierając we wtorek międzynarodową konferencję poświęconą przyszłości Libii, premier Wielkiej Brytanii David Cameron powiedział, że siły lojalne wobec Kadafiego dokonują "morderczych ataków" na Misratę. Tym samym naruszają postanowienia rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, która zezwala na użycie siły w obronie ludności cywilnej - ocenił.

Brytyjski premier podkreślił, że przesłanie, jakie kieruje do narodu libijskiego, brzmi: "Lepsze dni jeszcze nadejdą".

Dowiedz się więcej na temat: atak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy