Reklama

Reklama

Kanadyjski rząd chce zmniejszyć imigrację

Kanadyjski rząd planuje ograniczenia w imigracji. Mniej będzie wiz pozwalających na pobyt stały w ramach łączenia rodzin, mniejsze szanse będą mieli też ci, którzy w Kanadzie szukają pracy.

Jak podała niedawno telewizja CBC, rząd chce ograniczyć wydawanie wiz dla imigrantów średnio o 5 proc.

Reklama

Największe ograniczenia będą dotyczyć rodziców i dziadków osób, które już przeprowadziły się do Kanady. W ich przypadku ogólna liczba wiz wydanych zmniejszy się o 20 proc., z 16 tys. rocznie do 11 tys. Jak mówił CBC jeden z prawników, oznacza to, że ze względu na już istniejące zaległości, jeśli rodzice złożyliby wniosek o wizę imigrancką dziś, mieliby na nią szanse za 13 lat.

Federalny minister ds. imigracji Jason Kenney podkreślał jednak podczas jednej z konferencji prasowych, jak relacjonowały media, że rząd musi dokonywać wyborów, a priorytetem w łączeniu rodzin jest szybsze rozpatrywanie wniosków o wizy dla współmałżonków i dzieci. W parlamencie Kenney mówił też jasno, że Kanada potrzebuje dla swojego rozwoju gospodarczego tych imigrantów, którzy zaczną w Kanadzie pracować i płacić podatki.

Nieoczekiwanie duże cięcia liczby wiz będą też dotyczyć kategorii imigrantów określanych jako skilled workers, wykwalifikowani pracownicy. Również w ich przypadku redukcja wyniesie 20 proc., co oznacza, że liczba wydanych wiz imigranckich zmniejszy się z 70 tys. do 56 tys.

Kanadyjskie bezrobocie wynosiło w styczniu 7,8 proc., jednak w środowiskach imigranckich sięga nawet 20 proc. - tak jest np. w Toronto. Wielu nowych imigrantów ma kłopoty ze znalezieniem pracy ze względu na niewystarczającą znajomość angielskiego. W dodatku kilka tygodni temu rząd federalny podjął decyzję o znacznym zmniejszeniu finansowania agencji i organizacji, które pomagają nowym imigrantom w osiedleniu się w Kanadzie.

Kanada szczyci się swoją otwartością i wielokulturowością, jednak nie zawsze i nie wszyscy imigranci są witani z otwartymi rękami. Konserwatywny rząd próbuje ograniczyć np. wymuszanie przyjęcia nielegalnych imigrantów, takich, jak Tamile, którzy przypłynęli w sierpniu ub. roku do Vancouver na statku Sun Sea. Przedstawiając się jako uchodźcy polityczni mogli rozpocząć procedury imigracyjne omijając zwykłą kolejkę wizową. W październiku ub. roku rząd podjął próbę wprowadzenia zmian w prawie chroniących kanadyjski system imigracyjny przed nielegalnymi imigrantami i osobami trudniącymi się sprowadzaniem nielegalnych imigrantów.

Działania konserwatystów czasami spotykają się z nieoczekiwanym poparciem ze strony właśnie imigrantów, tych legalnych. W minionym roku wybory mera Toronto wygrał konserwatysta Rob Ford - przede wszystkim dzięki głosom z okręgów, w których mieszka wielu nowych imigrantów. Niepoprawnemu politycznie Fordowi nie zaszkodziła wypowiedź o konieczności wspomagania przez miasto przede wszystkim osób, które już w Toronto mieszkają. Odebrano to jako wypowiedź skierowaną przeciwko nowym imigrantom w największym kanadyjskim mieście.

Około 20 proc. mieszkańców Kanady urodziło się w innych krajach. Według danych statystycznych, w ostatnich latach największą liczbę wiz uprawniających do stałego pobytu otrzymywali imigranci z Chin, Filipin i Indii (dla każdego z tych krajów powyżej 25 tys. rocznie). W 2010 roku Kanada przyjęła ponad 280,6 tys. imigrantów ze statusem stałego pobytu. To największa liczba od ponad 50 lat.

Dowiedz się więcej na temat: imigracja | Kanada | rząd

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy