Reklama

Reklama

Kanclerz Angela Merkel broni swojej polityki migracyjnej

Kanclerz Niemiec ponownie stwierdziła, że nie ma sobie nic do zarzucenia w kwestii prowadzonej przez siebie polityki migracyjnej. Angela Merkel mówiła o tym w wywiadzie dla "Welt am Sonntag".

W innym wywiadzie odrzuciła sugestie, że szczyt migracyjny we Francji, organizowany przez Berlin i Paryż z udziałem Włoch i Hiszpanii, jest dowodem braku jedności w Unii Europejskiej.

Reklama

"Wszystkie ważne decyzje, jakie podjęłam w 2015 roku, podjęłabym także dzisiaj" - powiedziała Angela Merkel gazecie "Welt am Sonntag" , dodając, że migrantów należy solidarnie podzielić między wszystkie państwa członkowskie. 

Z kolei w cotygodniowym wywiadzie internetowym kanclerz zaprzeczyła, by poniedziałkowy szczyt migracyjny z udziałem tylko czterech państw był sprzeczny z unijną zasadą, że kryzys migracyjny musi być rozwiązywany wspólnie. 

"Na przykład razem z Polską prowadzimy akcję humanitarną w obozie dla uchodźców w Jordanii. Mamy do czynienia z wieloma takimi przedsięwzięciami" - powiedziała kanclerz, nie zapominając jednak ponownie wypomnieć polskiemu rządowi, że nie chce przyjąć uchodźców.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne