Reklama

Reklama

KE będzie negocjować ułatwienia wizowe z Białorusią

Kraje UE upoważniły KE do negocjowania z Białorusią umowy o ułatwieniach wizowych i readmisji zastrzegając, że z ułatwień nie skorzystają posiadacze paszportów dyplomatycznych i służbowych, a także objęci zakazem wjazdu do UE członkowie reżimu.

- Te ułatwienia wizowe będą zaadresowane do społeczeństwa obywatelskiego - powiedział polski dyplomata. Podkreślił, że ta decyzja w żaden sposób nie jest wycofaniem się z sankcji wizowych nałożonych przez UE 31 stycznia wobec 158 przedstawicieli reżimu prezydenta Alaksandra Łukaszenki w odpowiedzi na powyborcze represje.

Reklama

Oznacza to, że jeśli na negocjacje wizowe zostałby wysłany z Mińska urzędnik objęty zakazem wjazdu, to i nie zostałby on wpuszczony do Brukseli, a Łukaszenka pokazałby w ten sposób, że nie jest zainteresowany ułatwieniami wizowymi dla zwykłych Białorusinów. W mandacie na negocjacje zastrzeżono też, że z ułatwień wizowych są wykluczeni posiadacze paszportów dyplomatycznych i służbowych, czyli przedstawiciele władzy.

- Tę decyzję należy postrzegać jako silny sygnał poparcie dla społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi, nawet jeśli dziś trudno powiedzieć jak i z kim te negocjacje będą prowadzone i czy w ogóle za reżimu Łukaszenki zostaną zakończone - powiedziały inne źródła dyplomatyczne bliskie tego dossier.

Jak dodały, eksperci krajów członkowskich od kilku miesięcy przygotowywali decyzję, by dać Komisji Europejskiej mandat na prowadzenie negocjacji z Białorusią. Podkreślono, że negocjacje są techniczne i nie muszą być prowadzone na szczeblu ministerialnym. Nie wykluczono jednak, że mandat "pozostanie martwy" do czasu zmiany sytuacji na Białorusi i pozostanie tylko ofertą Brukseli dla Mińska.

Umowy o ułatwieniach wizowych UE wynegocjowała już lub jest w trakcie negocjacji z większością swoich sąsiadów. Mają ją już m.in. Ukraina, Rosja i Gruzja. Ułatwienia wizowe polegają nie tylko na prostszych procedurach i krótszym okresie oczekiwania na maksymalnie trzymiesięczną wizę Schengen, ale i na niższej o połowę opłacie za jej wydanie (35 euro).

UE wznowiła 31 stycznia sankcje wizowe wobec władz Białorusi, w tym prezydenta Łukaszenki, oraz zamroziła ich aktywa. Decyzja zapadła ponad miesiąc od brutalnego stłumienia manifestacji i aresztowania ponad 600 osób, w tym kandydatów w wyborach prezydenckich na Białorusi z 19 grudnia.

Unia nałożyła sankcje wizowe na Łukaszenkę i 40 innych urzędników po podobnych, choć mniej surowych represjach, które nastąpiły po wyborach w 2006 roku. W 2008 roku UE zawiesiła te sankcje wobec 36 osób i wznowiła dialog polityczny z Mińskiem, gdy reżim zwolnił ważnych więźniów politycznych.

Na posiedzeniu 31 stycznia szefowie MSZ zastanawiali się też, jak lepiej wpierać społeczeństwo obywatelskie, w tym działalność niezależnych mediów. Polska zaapelowała o podążanie za jej przykładem i przyjęcie we wszystkich krajach ułatwień w dostępie do UE dla obywateli Białorusi.

Dowiedz się więcej na temat: bialorus | Białoruś | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy