Reklama

Reklama

"Kompletny chaos". Pasażerowie utknęli przez drony

Kompletny chaos - tak brytyjski dziennik "Daily Mail" opisuje sytuację na podlondyńskim lotnisku Gatwick. Z powodu dwóch dronów przemieszczających się nad pasami startowymi, w środę wieczorem wstrzymano tam wszystkie loty. Na terenie lotniska koczują tysiące pasażerów wybierających się w przedświąteczną podróż.

W akcję poszukiwania właściciela albo właścicieli dronów włączyła się policja. Na miejsce skierowano helikopter, a teren wokół lotniska Gatwick przeczesują dziesiątki funkcjonariuszy. Co więcej, na lotnisku pojawił się snajper, który ma zestrzelić jakiegokolwiek drona, który miałby ewentualnie ponownie pojawić się nad pasami startowymi.

Reklama

Jak pisze "Daily Mail", to największa blokada lotniska spowodowana dronami w historii Wielkiej Brytanii. Prowadzący dochodzenie policjanci badają, czy działania były przypadkowe czy też drony z premedytacją wysłano nad lotnisko. Na razie wykluczono ewentualność próby zamachu terrorystycznego.

W okresie bożonarodzeniowym przez Gatwick podróżuje nawet milion osób. Dziś odwołano ponad dwieście lotów, co może pokrzyżować plany kilkudziesięciu tysięcy pasażerów. Lotnisko ma być zamknięte jeszcze dziś do godzin popołudniowych. 

Na Gatwick nie lądują również samoloty, które przekierowywane są w najlepszym wypadku na inne podlońdyńskie lotniska albo nawet zawracane do portów, z których wystartowały.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje