Korea Płd.: Ok. 1600 osób potajemnie nagranych w pokojach hotelowych

Południowokoreańska policja, na którą powołuje się CNN, poinformowała, że proceder nielegalnego nagrywania odbywał się w 42 pokojach w trzydziestu różnych hotelach i dziesięciu miastach.

W sprawie zatrzymano dwóch mężczyzn, a dwie kolejne osoby są pod lupą śledczych. Jak informuje CNN, właściciele hoteli mieli nie wiedzieć o procederze. Zamysł działania sprawców polegał na potajemnym nagrywaniu gości i transmitowaniu nagrań na żywo w internecie klientom, którzy za to płacili.

Reklama

Kamery były ukrywane w różnych przedmiotach, np. telewizorach, czy suszarkach.

Strona, na której można było zobaczyć transmisję odwiedzana była przez ok. cztery tysiące osób. Prawie sto spośród nich wykupiło  miesięczny "abonament", który umożliwiał dodatkowe funkcje, takie jak powtarzanie wybranych nagrań.

Stacja przypomina, że to kolejna odsłona problemu, z jakim już od dawna mierzy się Korea Południowa. W maju zeszłego roku dziesiątki tysięcy kobiet protestowało przeciwko potajemnie kręconej pornografii. 

Protestujący wezwali rząd Korei do wprowadzenia przepisów powstrzymujących potajemne nagrywanie. Ofiarami podglądaczy padają najczęściej kobiety, które często są fotografowane w przebieralniach, czy toaletach. Potem materiały trafiają do serwisów pornograficznych.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje