Reklama

Reklama

Krwawe starcia w Sudanie Południowym

W walkach, które toczą się od piątku w stolicy Południowego Sudanu Jubie, zginęło 270 osób - poinformowały oficjalnie władze. Wśród nich jest 33 cywilów. Według świadków do najcięższych walk dochodzi obecnie w pobliżu przedstawicielstwa ONZ.

Wzrost napięcia towarzyszy negocjacjom, które mają doprowadzić do zakończenia konfliktu między prezydentem tego kraju Salvą Kiiri a wiceprezydentem Riekiem Macharem, liderem byłych rebeliantów. Rozpoczęty w 2013 roku konflikt stanowi odbicie, sporu o dominację w tym bogatym w surowce naturalne kraju między dwoma narodami: Dinkami i Nuerami.

Reklama

Zarówno prezydent, jak i wiceprezydent oświadczyli, że nie podżegali do zbrojnej konfrontacji.

W trwającym blisko 3 lata etnicznym konflikcie życie straciło kilkadziesiąt tysięcy osób, a 3 miliony zmuszonych zostało do ucieczki z miejsca zamieszkania.

Kilka dni temu władze Sudanu Południowego tłumaczyły zwiększoną obecność wojska na ulicach stolicy obchodami 5 rocznicy niepodległości.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje