Reklama

Reklama

"Kryzys imigracyjny może dotknąć Polskę"

Włoski minister spraw zagranicznych Paolo Gentiloni oświadczył, że kraje Unii Europejskiej muszą zareagować na obecny kryzys imigracyjny. Może on kiedyś dotyczyć Polski albo innego państwa - stwierdził szef włoskiego MSZ.

W wywiadzie dla włoskiej telewizji RAI szef dyplomacji powiedział: "Albo Europa weźmie na swoje barki ten kryzys, albo stanie w obliczu ryzyka, że pogubi się w sprawie imigracji".

Reklama

"Niestety jest duży opór, egoizm w wielu krajach europejskich"- tak Gentiloni podsumował postawę tych państw, które przeciwne są rozlokowaniu tysięcy imigrantów, przybyłych na wybrzeża Grecji i Włoch.

"Trzeba uświadomić sobie, że podczas gdy dzisiaj kryzys ten dotyczy Grecji, Włoch czy Serbii, jutro może dotyczyć Polski czy innego kraju" - powiedział szef włoskiego MSZ.

Od początku roku na wybrzeża Włoch przybyło prawie 110 tysięcy nielegalnych imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Tylko w minioną sobotę włoskie siły, z pomocą statków z Irlandii i Norwegii, uratowały 4,4 tys. ludzi z dryfujących łodzi i pontonów. Był to jeden z rekordowych dni pod względem rozmiaru napływu do Włoch.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje