Reklama

Reklama

Ławrow stanowczo o planach NATO. "Bezprecedensowe"

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow określił jako "bezprecedensowe" plany NATO dotyczące zbliżania się do granic Rosji i "wciągania do manewrów" Sojuszu krajów neutralnych. Minister mówił o tym w po rozmowach z szefową dyplomacji Szwecji, Ann Linde.

Rosyjski minister wśród krajów neutralnych wymienił Szwecję i Finlandię. Na wspólnej konferencji prasowej z Ann Linde wyjaśnił, że strona rosyjska zaproponowała Szwecji nawiązanie dialogu pomiędzy wojskami obu krajów na wzór zainicjowanego przed trzema laty dialogu rosyjsko-fińskiego.

Reklama

Ławrow powiedział także, że NATO wzmacnia obecność w pobliżu granic Rosji i określił to jako "dość prowokacyjne działania" ze strony Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Szwecja zwiększa wydatki na cele obronne

Linde wskazała, że według komisji obrony szwedzkiego parlamentu, sytuacja związana z bezpieczeństwem w regionie Bałtyku pogorszyła się, co częściowo wynika z intensyfikacji zbrojeń przez Rosję. "Rząd Szwecji zgodził się z tą opinią i zwiększy wydatki na cele obronne" - dodała. Jak mówiła - nie przeczy to jednak temu, że Szwecja chce mieć dobre i oparte na zaufaniu stosunki z Rosją.

Minister wyjaśniła, że w trakcie rozmów rozważano, jakie kroki mogłyby zostać podjęte, by zwiększyć zaufanie w regionie. Zdaniem Linde, mogłyby one obejmować np. zwiększenie przejrzystości i jawności ćwiczeń wojskowych. Szefowa szwedzkiej dyplomacji podkreśliła, że istotne jest, aby w regionie Morza Bałtyckiego nie było napięć w sferze polityki bezpieczeństwa, a kroki podejmowane w sferze militarnej były wstrzemięźliwe.

Linde składa w Rosji swą pierwszą wizytę na stanowisku szefowej MSZ Szwecji. Jednym z tematów jej rozmów z Ławrowem było przyszłoroczne przewodnictwo Szwecji w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). "Czasy są teraz niespokojne i organizacja ta jest potrzebna jak nigdy" - powiedziała minister. Oceniła, że Rosja odgrywa ważną rolę we współpracy i podkreśliła, że Szwecja oczekuje od niej poparcia dla realizacji swojego programu przewodnictwa w OBWE.

Przekonywała, że Sztokholm chce rozwijać kontakty pomiędzy Szwedami i Rosjanami. Wielu Szwedów interesuje się Rosją, chcieliby dowiedzieć się więcej o sąsiednim kraju i - jak zapewniła - szwedzkie władze popierają te dążenia. Zauważyła także, że z sondaży wynika, iż ponad 70 proc. Rosjan pozytywnie odnosi się do Szwecji.

Różnice w ocenie sytuacji na Ukrainie

Podczas rozmów Linde przekazała Ławrowowi, iż jej rząd przywiązuje wielką wagę do wyjaśnienia wszystkich szczegółów dotyczących śmierci Raoula Wallenberga. Ów szwedzki dyplomata pracujący na Węgrzech i ratujący Żydów podczas II wojny światowej, został aresztowany przez NKWD po wkroczeniu do Budapesztu Armii Czerwonej. Linde zaznaczyła, że w 2020 roku mija 45 lat od jego wywiezienia z Budapesztu przez wojska radzieckie i - jak dodała - nastał czas, aby krewni Wallenberga i świat dowiedzieli się wszystkiego o jego losie.

Ławrow, który określił rozmowy z Linde jako merytoryczne, przypomniał, że w Rosji pracuje około 500 przedsiębiorstw szwedzkich. Obroty handlowe ze Szwecją nieco się zmniejszyły w 2019 roku, ale Rosja - jak dodał - ma nadzieję, że ta tendencja jest odwracalna. Zapewnił, że Moskwa opowiada się za konsultacjami ze Sztokholmem w problematyce międzynarodowej, dotyczącej m.in. Bliskiego Wschodu, konfliktów w Syrii i Libii, porozumienia nuklearnego z Iranem.

Linde wskazała, że Moskwa i Sztokholm mają różne opinie o "działaniach Rosji na Ukrainie, w tym na Krymie". Ławrow z kolei nazwał Krym "republiką rosyjską".

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje