Macedonia: Parlament rozpoczął debatę nad zmianą nazwy kraju

Macedoński parlament rozpoczął w poniedziałek debatę nad zawartym w czerwcu porozumieniem z Grecją w sprawie zmiany nazwy kraju na Republika Macedonii Północnej. Obrady mają potrwać co najmniej kilka dni.

Jak pisze AFP, debata w Macedonii postrzegana jest jako decydujący sprawdzian dla premiera Zorana Zaewa, który porozumienie wypracował wraz z greckim premierem Aleksisem Ciprasem. Jednak, aby umowa weszła w życie, musi być przegłosowana większością dwóch trzecich członków parlamentu, natomiast koalicji rządzącej brakuje do tego celu głosów 11 deputowanych.   P

Reklama

remier Zoran Zaew zapowiedział wcześniej, że będzie chciał przeforsować porozumienie przez parlament, ostrzegając, że jeśli deputowani je odrzucą, rozpisze przedterminowe wybory. Jednak macedońscy eksperci przewidują, że w przypadku niepowodzenia premiera w parlamencie umowa z Grecją nie będzie miała szansy przetrwać.  

"Myślę, że przystąpienie do Unii Europejskiej i NATO jest jedną z niewielu rzeczy, które nas wszystkich jednoczą. Odrzucenie umowy doprowadzi do izolacji naszego kraju i niepewnej przyszłości" - powiedział w poniedziałek Zoran Zaew.

Podobnego zdania jest grecki premier, który już wcześniej zapowiadał, że jeśli zmiana nazwy nie zostanie uchwalona, Macedonię czeka zepchnięcie na margines Europy i wycofanie zaproszenia do NATO. 

"Nie ma planu B. Jedynym sposobem Macedonii na zostanie członkiem NATO jest proklamowanie zmiany nazwy kraju zgodnie z umową z Grecją" - podkreślał kilka dni temu sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg w Serbii.  

Pod koniec września w Macedonii odbyło się referendum konsultacyjne w sprawie zmiany nazwy kraju. 90 proc. głosujących poparło proponowaną poprawkę konstytucyjną, jednak frekwencja wyniosła tylko ok. 36 proc., czyli znacznie poniżej progu 50 proc. wymaganego do uznania wyniku głosowania za ważny.  

Umowa Skopje - Ateny to próba zakończenia trwającego ponad ćwierć wieku sporu o nazewnictwo i prawa do spuścizny antycznej Macedonii. Grecja domaga się od Macedonii zmiany nazwy, twierdząc, że obecna implikuje żądania terytorialne wobec jej własnej prowincji o tej samej nazwie, miejsca urodzenia Aleksandra Wielkiego, a Skopje uzurpuje sobie prawo do greckiej historii.  

W umowie uzgodniono zmianę konstytucyjnej nazwy Macedonii na "Republika Macedonii Północnej". W zamian Grecja ma już nie blokować członkostwa Skopje w Unii Europejskiej i NATO.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje