Maduro oskarżył przywódcę opozycji o spisek w celu zamordowania go

Lewicowy prezydent Wenezueli Nicolas Maduro oskarżył w sobotę swego przeciwnika, przywódcę opozycji Juana Guaido, który ogłosił się tymczasowym prezydentem, o przygotowywanie spisku mającego na celu zamordowanie go. Maduro zagroził Guaido, że zostanie aresztowany.

"Właśnie odkryliśmy plan diabelskiej marionetki (Guaido - PAP), którym osobiście kieruje, zmierzający do zamordowania mnie" - powiedział Maduro na wielotysięcznym wiecu jego zwolenników w Caracas.

Reklama

"Nie będziemy się wahać przed wysłaniem tych przestępców do więzienia" - dodał. Według Maduro "grupa terrorystów" składa się z członków partii Wola Ludu (Voluntad Popular), do której należy Guaido.

Guaido, jako prezydenta Wenezueli, uznało ok. 50 krajów, w tym USA.

Po upływie 2 miesięcy od czasu ogłoszenia się prezydentem, Wenezuela pogrążona jest w najgłębszym kryzysie politycznym i gospodarczym w swej historii. Gospodarka kraju znajduje się w zastoju, waluta nie ma praktycznie żadnej wartości a w sklepach brakuje wszystkiego.

W sobotę zarówno Maduro jak i Guaido zwołali wiece swoich zwolenników. Na wiecu w stolicy Caracas Maduro nawoływał do "walki z terroryzmem"  a Guaido w mieście Barcelona (północny wschód Wenezueli) zapowiedział objazd kraju, który zakończy - jak zapowiedział - "w Miraflores", czyli pałacu prezydenckim.

Według Maduro, Guaido  i jego prawa ręka Roberto Marrero podsycają akcje terrorystyczne "za pieniądze zablokowane przez sankcje amerykańskie".

Władze w Caracas twierdzą, że Waszyngton zablokował ok. 30 mld dolarów należnych Wenezueli.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje