Reklama

Reklama

Malezja: Ulewa w Kuala Lumpur. Największe od lat podtopienia

Ulewny deszcz, który spadł w czwartek 10 września na stolicę Malezji - Kuala Lumpur, spowodował największe od lat podtopienia. W niektórych miejscach poziom wody sięgał trzech metrów. Władze liczą straty i chcą sprawdzić, dlaczego nie zadziałał system kanalizacji.

Ulewa zaczęła się po godz. 13 i trwała aż do wieczora. Wielogodzinny deszcz doprowadził do podtopień w wielu częściach ośmiomilionowego miasta. Zalane zostały domy, restauracje i budynki użyteczności publicznej, w tym meczety i stacje metra, a co najmniej kilkanaście osób uwięzionych przez wodę zostało ewakuowanych przez strażaków.

Reklama

- Woda płynąca ulicą zaczęła się gwałtownie podnosić około piątej po południu - opowiadał Farid, mieszkaniec północnego przedmieścia Kuala Lumpur. 

- Mieszkamy na parterze, więc trudno było ją powstrzymać. Straciliśmy trochę ubrań, butów i książek. Na szczęście ocalały karty i dokumenty. Dopiero w nocy przestało padać i do rana razem z sąsiadami udało nam się posprzątać - dodał.

Nieskuteczny tunel

Ministerstwo terytoriów federalnych, któremu podlega malezyjska stolica, poinformowało w piątek, że będzie szukało długoterminowego rozwiązania, które zapobiegnie powtórzeniu się podtopień. 

Minister Annuar Musa zażądał od stołecznego ratusza i jego wydziału odpowiedzialnego za kanalizację raportu na temat efektywności systemu kanalizacji i łagodzenia skutków powodzi. Kuala Lumpur leży w dorzeczu dwóch dużych rzek i lokalne podtopienia są tam nieuniknione. Tym razem ich skala była jednak niespodziewana.

W 2007 roku w mieście ukończono budowę za ok. 2,1 mld ringgitów (500 mln dolarów) blisko 10-kilometrowego tunelu, który miał je zabezpieczyć przed podtopieniami. Jak się okazało - nieskutecznie.

Minister Annuar nie wykluczył, że do podtopień mogły się przyczynić zaniedbania na licznych placach budowy rozsianych po rozwijającej się metropolii. - Potrzebne jest studium, które umożliwi ratuszowi wprowadzenie w życie długoterminowego planu - powiedział podczas transmitowanej online wizyty w jednym z centrów, do których ewakuowano mieszkańców podtopionych domów.

Powodzie zdarzają się w Malezji często, ale ich skutki dotykają przede wszystkim terenów wiejskich. W grudniu po ulewnych deszczach w siedmiu malezyjskich stanach trzeba było ewakuować ponad pięć tysięcy osób.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje