​Melania Trump pokazała się publicznie. Pierwszy raz po operacji

Melania Trump pojawiła się publicznie pierwszy raz od ponad trzech tygodni. Jak poinformowała stacja CNN, pierwsza dama w towarzystwie swojego męża prezydenta Donalda Trumpa wzięła w poniedziałek udział w przyjęciu w Białym Domu.

Przyjęcie wydane na cześć rodzin amerykańskich żołnierzy nie było dostępne dla mediów. W ten sposób chciano okazać szacunek tym, którzy stracili swoich bliskich w wojnie w Iraku. W przyjęciu uczestniczyło około 40 rodzin poległych żołnierzy USA.

Reklama

Jedna z uczestniczek przyjęcia opublikowała nagranie w mediach społecznościowych, na którym po raz pierwszy od 25 dni widać Melanię Trump.

Po wydarzeniu pierwsza dama USA wydała oświadczenie, dziękując rodzinom, które przybyły do Białego Domu. Opublikowała także zdjęcia z uroczystości.

Gold Star Families for Peace (GSFP) to organizacja w Stanach Zjednoczonych powstała w styczniu 2005 r. Zrzesza osoby, które straciły członków swoich rodzin w wojnie w Iraku.

Zabieg chirurgiczny

Melania Trump nie występowała publicznie od 10 maja. Cztery dni później przeszła zabieg chirurgiczny w waszyngtońskim szpitalu Walter Reed National Military Medical Center. Został on przeprowadzony w związku z niegroźną dysfunkcją nerki i - jak zapewniła jej rzeczniczka Stephanie Grisham - przebiegł bez komplikacji. 

19 maja Melania opuściła szpital i wróciła do Białego Domu. Od tego czasu nie pokazywała się jednak publicznie.

Pierwsza dama USA nie poleci na historyczny szczyt

W niedzielę Grisham poinformowała, że pierwsza dama nie będzie towarzyszyła prezydentowi podczas szczytu G7 w Kanadzie 8-9 czerwca i podczas spotkania na szczycie USA - Korea Północnej 12 czerwca w Singapurze. Wzmogło to spekulacje w amerykańskich mediach na temat przyczyny tak długiej nieobecności żony prezydenta USA w życiu publicznym. 

Niektóre media doszukiwały się poważnych problemów zdrowotnych pierwszej damy, inne - kłopotów w jej życiu małżeńskim.

"Pani Trump zawsze była silną i niezależną kobietą, dla której najważniejsze są rodzina i jej zdrowie. I nie zmieni tego wściekłość dziennikarzy" - oświadczyła w poniedziałek Stephanie Grisham.

Melania ma 48 lat i jest trzecią żoną 71-letniego Donalda Trumpa. Para ma wspólnego syna, 12-letniego Barrona.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy