Morderstwo w Alpach. Przesłuchano czterolatkę

W Sabaudii francuska policja zakończyła dochodzenie na miejscu, w którym zamordowano cztery osoby. W śledztwie ściśle ze sobą współpracują Francuzi i Brytyjczycy. Ofiary były obywatelami Zjednoczonego Królestwa.

Przesłuchanie czteroletniej dziewczynki przez specjalnie w tym wyszkolonych policjantów w cywilu nie wniosło wiele nowego do dochodzenia.

Reklama

Druga dziewczynka, która ocalała z tragedii, przeszła kolejne operacje. Jej stan określono jako stabilny. W sali w szpitalu pilnowana jest dzień i noc przez uzbrojonych żandarmów.

Więcej wyjaśnień co do okoliczności, w jakich doszło do zabójstwa może przynieść współpraca śledczych francuskich i brytyjskich. Mówi o tym sędzia Philippe Dorset: "Pobrano próbki DNA, dokonano przesłuchań, rewizji. Zebrane w ten sposób materiały zostają przekazane policji brytyjskiej. W ambasadach - Francji w Londynie i Wielkiej Brytanii w Paryżu pracują oficerowie łącznikowi, których zadaniem jest ułatwianie takiego wspólnego działania."

Prowadzący dochodzenie twierdzą, że ewentualny spór między zamordowanym kierowcą a jego bratem o spadek, to tylko jeden z wątków śledztwa. W grę wchodziły liczne nieruchomości w różnych krajach oraz ponad milion euro.

Dowiedz się więcej na temat: francuska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje