Morze wyrzuciło na brzeg w Nowej Zelandii ok. 200 wielorybów

Na Mierzei Farewell w Nowej Zelandii ocean wyrzucił na ląd niemal 200 grindwali. Mimo wysiłków ratowników, co najmniej dwadzieścia spośród nich zdechło. To największa taka katastrofa od kilkunastu lat.

Miejscowi tłumaczą, że woda w tych okolicach jest wyjątkowo płytka nawet daleko od brzegu. Zwierzęta tracą tu orientację i zamiast wracać w stronę otwartego morza, podpływają bliżej brzegu, na mieliznę. Od kilkudziesięciu godzin mieszkańcy, ratownicy i służby weterynaryjne próbują przesunąć grindwale z powrotem na głęboką wodę, ale przy tak niskim poziomie jest to właściwie niemożliwe. Nadzieją może być jedynie silny przypływ, który powinien się pojawić w ciągu najbliższej doby.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje