Reklama

Reklama

MSZ Litwy: Białoruski śmigłowiec naruszył granicę państwową

Do MSZ Litwy wezwano w poniedziałek (24 sierpnia) ambasadora Białorusi w Wilnie Walera Baranouskiego. Wręczono mu notę protestacyjną w sprawie naruszenia w niedzielę litewskiej granicy państwowej przez białoruski śmigłowiec podczas trwania akcji "Droga wolności".

W nocie wskazano, że białoruski Mi-24 w niedzielę o godz. 18.50 (godz. 17.50 w Polsce) przekroczył litewską granicę państwową w Miednikach.

Reklama

Wilno wezwało Mińsk do wyjaśnienia incydentu i zapewnienia, że takie naruszenia granicy więcej się nie powtórzą.

Białoruskie MON o "prowokacji" ze strony Litwy

Z kolei władze Białorusi poinformowały wcześniej w poniedziałek o próbie naruszenia granicy powietrznej kraju od strony Litwy. 

Według resortu obrony Białorusi w niedzielę około godz. 19.30 (godz. 18.30 w Polsce) została udaremniona "prowokacja" ze strony Litwy w rejonie oszmiańskim w pobliżu granicy.

"Z terenu przygranicznego wypuszczono w powietrze sondę w postaci ośmiu balonów z symboliką antypaństwową" - podała agencja BiełTA, powołując się na resort. Jak poinformowano, białoruskie siły powietrzne zareagowały poderwaniem śmigłowców Mi-24 i "przelot balonów został przerwany bez użycia broni".

Akcja solidarności z Białorusinami

W niedzielę wieczorem od Placu Katedralnego w Wilnie do miejscowości Miedniki przy granicy z Białorusią zorganizowano akcję solidarności z Białorusinami walczącymi o demokratyczne przemiany w swym kraju. W tym "żywym łańcuchu", który liczył 32 kilometry, uczestniczyło około 50 tys. osób. 

Wzdłuż "Drogi wolności" w powietrzu latały dziesiątki małych samolotów, a na drodze pojawiły się kolumny rowerzystów i motocyklistów.

Z Wilna Aleksandra Akińczo 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy