Reklama

Reklama

Na Florydzie pies przez godzinę jeździł samochodem

W Port St. Lucie na Florydzie przez godzinę przy jednym z osiedli na wstecznym biegu krążył samochód. Okazało się, że pojazdem kierował pies.

Samochód zauważyła Anne Saboul. Zobaczyła, jak pojazd na wstecznym biegu krąży powoli na placu przy jednym z osiedli w Port St. Lucie. Początkowo myślała, że to jakiś nieudolny, młody kierowca uczy się jazdy.

Reklama

"Na początku widziałam, jak ktoś się wycofuje, ale potem kierowca nadal to kontynuował" - mówiła w rozmowie z CNN kobieta.

Po chwili na miejsce przyjechała policja i straż pożarna. Funkcjonariusze z daleka zauważyli, że to pies kieruje samochodem, który kręci się w kółko na wstecznym biegu. W pewnym momencie pojazd uderzył w skrzynkę pocztową i kilka pojemników na śmieci, a następnie zwolnił.

Wtedy policjanci otworzyli drzwi pojazdu, a ze środka wybiegł duży, czarny labrador Retriver.

Okazało się, że włączony samochód pozostawił jeden z mieszkańców. Do środka wbiegł jego pies i przez prawie godzinę kręcił się wokół własnej osi.

Na szczęście nikt nie został poszkodowany w tym incydencie. Właściciel czworonoga obiecał naprawić zepsutą skrzynkę pocztową swojego sąsiada.

Arkadiusz Grochot

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne