Reklama

Reklama

Niemcy: Marynarka wojenna zabiła morświny?

Niemieckie organizacje ekologiczne twierdzą, że we wrześniu w czasie ćwiczeń marynarki wojennej na Bałtyku Zachodnim, zginęło 18 morświnów. Zwierzęta te są pod ochroną.

Na początku września marynarka wojenna prowadziła ćwiczenia w cieśninie pomiędzy niemiecką wyspą Fehrman a duńską wyspą Lolland. W ramach ćwiczeń wysadzono 39 brytyjskich min z okresu pierwszej wojny światowej. Miało się to przyczynić do śmierci morświnów - ssaków morskich, które są pod ścisłą ochroną. Jako pierwsze informacje te podała telewizja ARD oraz hamburski tygodnik "Der Spiegel".

Reklama

Minister ochrony środowiska w Szlezwiku-Holsztynie Jan Philipp Albrecht z partii Zielonych twierdzi, że marynarka wojenna złamała prawo, zabijając morświny. Minister domaga się od władz federalnych odejścia od takich metod niszczenia min, które zagrażają zwierzętom.

O łamaniu prawa mówi także Kim Cornelius Detloff, specjalista w dziedzinie przyrody morskiej z ekologicznej organizacji NABU. "Wysadzanie min w rezerwacie morskim to ignorowanie istniejącego prawa ochrony środowiska" - powiedział Detloff w telewizji NDR. "To pokazuje że marynarka wojenna stosuje nieodpowiednie normy środowiskowe, to pokazuje także całkowity upadek polityki. Rząd Federalny nie słucha argumentów i dlatego wzrasta jako odpowiedzialność" - dodał specjalista.

W poprzednich kilku latach na niemieckim wybrzeżu Bałtyku znaleziono w sumie 203 nieżywe morświny. Jak twierdzi organizacja NABU, za ich śmierć także odpowiedzialna jest marynarka wojenna.

W sumie na dnie Bałtyku i Morza Północnego jest ponad milion 600 tysięcy ton niewybuchów, pochodzących z obydwu wojen światowych.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje