Niemcy po przejściu orkanu "Nadia". Duże straty

Orkan "Nadia", który wczoraj wieczorem nawiedził północne Niemcy, spowodował duże straty. Wiele osób zostało rannych, powyrywane drzewa zakłóciły ruch pociągów na głównych niemieckich trasach, utrudnienia wystąpiły na autostradach i drogach, czasowo zamknięte było lotnisko we Frankfurcie nad Menem.

Największe straty wiejący z prędkością dochodzącą do 140 kilometrów na godzinę orkan spowodował w Dolnej Saksonii i na wybrzeżu Morza Północnego. 

Reklama

W piątek rano rzecznik prasowy niemieckich kolei poinformował, że w dalszym ciągu zamknięte pozostają główne trasy kolejowe prowadzące do Hanoweru, Bremy, Hamburga, Kilonii i Osnabrueck. Zakłócenia występują także w regionalnym ruchu kolejowym. Tysiące pasażerów spędziło noc na dworcach w podstawionych wagonach sypialnych.

Wczoraj wieczorem spiker poprosił kibiców zgromadzonych na stadionie olimpijskim w Berlinie, by ze względów bezpieczeństwa na nim pozostali. Arenę opuścili dopiero o 22.30. Ze względu na pogodę odwołano wręczanie medali lekkoatletycznych Mistrzostw Europy na Breitscheidplatz w Berlinie.

Przedstawiciel niemieckiej służby meteorologicznej (DWD - Deutscher Wetterdienst) powiedział dziś, że poprawa pogody nastąpi w sobotę. Meteorolodzy przewidują, że upały w okolicach 30 stopni będą się w Niemczech utrzymywały aż do października.

Reklama

Reklama

Reklama