Niemcy: Prezydent ułaskawił terrorystkę z RAF

Prezydent Niemiec Johannes Rau ułaskawił niemiecką terrorystkę z Frakcji Czerwonej Armii, skazaną na dożywotnie więzienie. Podczas procesu w 1985 roku sąd uznał Adelaide Schulz za winną udziału w porwaniu i zamordowaniu osiem lat wcześniej przewodniczącego związku pracodawców niemieckich Martina Schleyera.

Podczas porwania terroryści zastrzelili cztery osoby towarzyszące Schleyerowi. Adelaide oskarżono także o udział w strzelaninie z holenderskimi celnikami, w której zginęły dwie osoby.

Reklama

Frakcja Armii Czerwonej (RAF) powstała na początku lat 70., z radykalnego, lewackiego ruchu studenckiego, zwalczającego struktury kapitalistycznego państwa (początkowo kierowana była przez A. Baadera i U. Meinhof, często nazywane - grupą Baader-Meinhof). Ostatnim zamachem RAF było zastrzelenie w 1991 dyrektora berlińskiego Urzędu Powierniczego D. Rohweddera, który kierował prywatyzacją gospodarki byłej NRD. W 1990 ujawniono współpracę terrorystów ze wschodnioniemiecką policję polityczną Stasi. Cztery lata temu RAF ogłosiła zakończenie działalności. Jeszcze pięcioro terrorystów tej organizacji odsiaduje dożywocie.

Dowiedz się więcej na temat: Niemcy | RAF | prezydent

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy