Niemcy: Ranni Polacy

Dzisiaj rano w Niemczech autokar polskiego biura podróży wpadł w poślizg i przewrócił się. 23 osoby zostały lekko ranne, przebywają w pobliskich szpitalach. Autobusem jechało 31 osób. Według policji, autokar jechał zbyt szybko.

Liniowy autokar Orbisu jadący z Warszawy do Madrytu przebił barierkę i wjechał na przeciwny pas ruchu, przewracając się na bok.

Reklama

Do wypadku doszło niedaleko miejscowości Reichenbach, na autostradzie A72, pomiędzy Chemnitz a Bawarią. Trasa, gdzie doszło do wypadku jest zamknięta.

W Niemczech od kilku dni szaleją śnieżyce, jest ślisko i bardzo niebezpiecznie. Zdaniem niemieckiej policji, kierowca polskiego autokaru prawdopodobnie nie dostosował prędkości pojazdu do trudnych warunków panujących na drodze.

Rannych przewieziono do trzech okolicznych szpitali w Reichenbach i Plauen. Według generalnego konsula Polski w Lipsku Ryszarda Króla życie żadnej z 23 osób poszkodowanych nie jest zagrożone. Ranni poddawani są badaniom. Większość z nich doznała potłuczeń i zadrapań, niektórzy są w powypadkowym szoku - wyjaśnił konsul, powołując się na opinię niemieckich lekarzy.

Poszkodowani w wypadku pojadą jutro rano w dalszą podróż do Hiszpanii - poinformował dzisiaj po południu dyrektor przewozów autokarowych Orbisu Andrzej Osiński.

Dodał, że jednak z powodu trudnych warunków atmosferycznych na terenie woj. dolnośląskiego i Niemiec nie można jednoznacznie określić, o której godzinie zastępczy autokar dotrze do poszkodowanych. Przewoźnik ma im zorganizować nocleg na terenie Niemiec.

Dowiedz się więcej na temat: biuro podróży | ranni | Niemcy | autokar

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje