Reklama

Reklama

Obchody w Yad Vashem. Błędy podczas prezentacji

Podczas prezentacji w trakcie V Światowego Forum Holokaustu w Jerozolimie przedstawiono mapę sugerującą, że niemiecka agresja na kraje Europy rozpoczęła się w 1942 roku. Naniesiono na nią też błędne kontury Polski.

Zaprezentowany przed wystąpieniem prezydenta Francji Emmenuela Macrona film, w którym pojawiły się mapy, miał tłumaczyć niemiecką nazistowską agresję na Europę. Ofensywę symbolizował kolor brunatny.

Reklama

Jedna z map podpisana została "Nazistowski podbój 1942". Zgodnie z nią niemiecka agresja objęła m.in. Austrię, Czechosłowację, Polskę, Węgry, Danię, Białoruś, Litwę i Łotwę. Kolor brunatny wypełnił również terytorium podpisane "Prusy Wschodnie". Obszar ten w latach 1933-1945 był częścią III Rzeszy.

Na historycznej mapie Polska nie była przedstawiona w granicach sprzed 1939 roku, ani też tych po 1945 roku. Z kolei tereny podpisane jako Białoruś sięgają na południu aż Karpat.

"Nazistowska maszyna pożerała państwo po państwie, a gdziekolwiek stąpały nazistowskie buty, następowały szwadrony śmierci, obozy pracy, koncentracyjne i śmierci. Ponad 11 tys. gett i ok. 1 tys. obozów  wkrótce pokryło Europę" - tłumaczył lektor w trakcie prezentacji.

Mapa z tymi samymi konturami państw została przedstawiona również przy opisywaniu wyzwolenia Europy z okupacji niemieckiej.

Reakcja prezydenta Andrzeja Dudy

Do filmów prezentowanych w Yad Vashem odniósł się też prezydent Andrzej Duda, który przebywa w czwartek w Davos. 

"Podjąłem słuszną decyzję, nie biorąc udziału w Światowym Forum Holocaustu w Jerozolimie, bo nie powinniśmy autoryzować zafałszowanego przekazu historycznego, przedstawionego przez organizatorów" - powiedział prezydent Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, że być może odpowiedzią, dlaczego podczas Światowego Forum Holocaustu w Jerozolimie nie dopuszczono go do głosu, były filmy przygotowane przez organizatorów, w których w ogóle nie mówiono o walce Polaków przeciw Niemcom podczas II wojny światowej.

"Organizator, fundacja pana Mosze Kantora, po prostu zniekształciła historię, pomijając całkowicie polski udział, naszych żołnierzy w walce z hitlerowskimi Niemcami" - powiedział.

Wyraził też wdzięczność wiceprezydentowi USA, za to, że ten na Światowym Forum Holokaustu w Jerozolimie wspomniał o Polsce.

Andrzej Duda dodał, że jest też zadowolony, iż zarówno on, jak i premier Mateusz Morawiecki podjęli "szeroko zakrojoną akcję medialną" w mediach zagranicznych na temat losu Polaków i polskich Żydów podczas II wojny światowej. Podkreślał, że jego rolą jako prezydenta jest "stale domagać się prawdy historycznej dla Polaków".

Obchody w Yad Vashem transmitowano na żywo na Facebooku.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje