Reklama

Reklama

Oburzenie wnioskiem Schettino o negocjowanie wysokości kary

Prokurator, który kierował śledztwem w sprawie katastrofy statku Costa Concordia, przyjął w czwartek z oburzeniem i zdumieniem wniosek adwokata oskarżonego o spowodowanie wypadku, kapitana Francesco Schettino, dotyczący negocjowania z sądem wysokości kary.

Podczas gdy za wszystkie zarzuty Schettino grozi do 20 lat więzienia, jego adwokat podczas rozprawy zaproponował w środę karę trzech lat i pięciu miesięcy więzienia. Proces Schettino toczy się w Grosseto w środkowych Włoszech.

Reklama

Prokurator Francesco Verusio apeluje o odrzucenie wniosku przez sąd i jest przekonany, że taka właśnie decyzja zapadnie. - Schettino nie zdaje sobie sprawy z tego, co zrobił. Prawdopodobnie stworzył swoją własną wizję wydarzeń - oświadczył prokurator Verusio wchodząc na czwartkową rozprawę w procesie kapitana wycieczkowca. Przypomniał, że grozi mu kara znacznie wyższa od tej, jakiej gotów się dobrowolnie poddać.

W trakcie tej rozprawy sąd przyjął do rozpatrzenia nowe dowody winy Schettino, przedstawione przez prokuraturę. Są wśród nich nagrania z kamer zamontowanych na pokładach statku, który 13 stycznia 2012 roku wpadł na skały w pobliżu wyspy Giglio po tym, jak kapitan nakazał podpłynąć do niej. Na nagraniach, jak ujawniły media, widać akcję ratunkową oraz panikę wśród pasażerów.

Na razie na procesie doliczono się 250 poszkodowanych stron, które dopuścił sąd. Są wśród nich oprócz reprezentantów ofiar i pasażerów, także włoska Rada Ministrów, ministerstwa ochrony środowiska i rozwoju gospodarczego oraz armator statku Costa Crociere. Firma ta uważa, że poniosła ogromne straty finansowe i wizerunkowe z powodu katastrofy Concordii.

Przed wejściem na salę rozpraw w gmachu teatru w Grosseto Schettino powiedział dziennikarzom, że jest "rozgoryczony" relacjami włoskiej prasy o tym, że był "niewzruszony" podczas odczytywania aktu oskarżenia. Zarzuca mu się doprowadzenie do katastrofy statku, nieumyślne spowodowanie śmierci 32 osób i ucieczkę z pokładu. - To była postawa spokoju i poszanowania - zapewnił kapitan.

Wyrok w sprawie Schettino, jedynego sądzonego w tym procesie, ma zapaść w przyszłym roku.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy