Oryginalna reakcja wykładowcy prawa na opinie krytyków nowego premiera

Wykładowca na wydziale prawa na jednym z uniwersytetów we Włoszech Guido Saraceni ostro zareagował na opinie o tym, że nowy szef rządu Paolo Gentiloni to "następny premier, który nie został wybrany przez naród". Oryginalną reakcję nauczyciela nagłośniły media.

Opinię o kolejnym z rzędu premierze, którego "nie wybrał naród" powtarza większość polityków opozycji. Nie akceptują oni tego, w jaki sposób prezydent Sergio Mattarella rozwiązał kryzys rządowy, do jakiego doszło po dymisji premiera Matteo Renziego w wyniku porażki w referendum konstytucyjnym. Nowym szefem rządu został dotychczasowy minister spraw zagranicznych Paolo Gentiloni. W jego zaprzysiężonym w poniedziałek gabinecie pozostało 12 z 18 dotychczasowych ministrów.

Reklama

Prawicowa, populistyczna i lewicowa opozycja twierdzi, że także Matteo Renzi nie został wybrany przez naród na stanowisko szefa rządu. Przed prawie trzema laty jako lider Partii Demokratycznej zmusił on do ustąpienia ówczesnego premiera Enrico Lettę. Również Letta, według tych głosów, nie został wybrany, bo jego nominacja była rezultatem politycznego kompromisu po wyborach. Tak samo podsumowuje się też  kryzysowy rząd Mario Montiego, powołanego przez prezydenta Giorgio Napolitano w 2011 roku po upadku gabinetu Silvio Berlusconiego.

Włoska konstytucja nie przewiduje jednak wyboru premiera przez naród.  

"Źle się dzieje, bardzo źle, dzieciaki"

Saraceni, który wykłada filozofię i socjologię prawa na uniwersytecie w Teramo w Abruzji, zirytował się dopiero wtedy, gdy podobne opinie zaczęli wyrażać jego studenci ,zamieszczając je na swoich profilach na portalach społecznościowych.

Również na takim portalu nauczyciel akademicki napisał zwracając się do swych studentów: "Kto opublikował zdanie +następny prezes Rady Ministrów niewybrany przez naród+ albo podobne aberracje, proszony jest o zamknięcie na zawsze swojego profilu". Dodał, że dzięki temu uniknie się wywoływania dalszych "szkód". Poprosił też swych studentów podzielających powtarzaną opinię o to, by "na zawsze porzucili Wydział Prawa i zapisali się na studia na kierunku Nauka o Podpłomyku z Szynką".

"Źle się dzieje, bardzo źle, dzieciaki"- zakończył wykładowca prawa, cytowany przez włoską prasę, radio i telewizję.

Media podkreślają, że jego odpowiedź na populistyczne hasło powinna bardziej trafić do przekonania niż trudne analizy konstytucjonalistów.

Reklama

Reklama

Reklama