Ostre słowa biskupa: Chcą osłabić autorytet papieża

Biskup z Sycylii Domenico Mogavero wyraził opinię, że podczas niedawnego synodu biskupów na temat rodziny niektórzy jego uczestnicy odwoływali się do nauczania Jana Pawła II i Benedykta XVI, by "zdelegitymizować" lub osłabić autorytet papieża Franciszka.

Ordynariusz włoskiej diecezji Mazara del Vallo w ten sposób skomentował na łamach katolickiego tygodnika "Famiglia cristiana" nadzwyczajne zgromadzenie biskupów, w trakcie którego dyskutowano między innymi na temat możliwości większego otwarcia wobec homoseksualistów i rozwodników będących w nowych związkach.

Reklama

Biskup Mogavero powiedział: "Niektóre środowiska ostentacyjnie okazywały przywiązanie do nauczania świętego Jana Pawła II i Benedykta XVI, by zdelegitymizować albo przynajmniej osłabić papieża Franciszka, którego wybór nawet próbowano uznać za nieważny".

Znany sycylijski dostojnik kościelny oświadczył, że nowy klimat panujący na synodzie, który charakteryzował się apelami o ducha otwartości, szacunku, miłosierdzia i czułości "został uznany za hipokryzję i próbę zamachu na małżeństwo i rodzinę".

"Dlaczego? A kto miałby być tym obrońcą małżeństwa i rodziny? Może ci, którzy prostackim tonem i agresywnym zachowaniem ubliżają osobom niemyślącym tak jak oni?" - zapytał ostro biskup Mogavero.

Zadeklarował następnie: “Ja w każdym razie stoję po stronie papieża Franciszka woląc zgodę z nim od aprobaty ze strony tych, pobożnych i nie, którzy boją się nowości".

Włoski hierarcha przypomniał, że tematem synodu były wyzwania, stojące przed duszpasterstwem rodziny w kontekście nowej ewangelizacji. A to znaczy, podkreślił, że dyskusja nie dotyczyła samych najważniejszych punktów doktryny i nauczania Kościoła. Chodziło o wyzwania - dodał - jakie stawiają przed rodziną i małżeństwem obecne czasy.

Tym, którzy protestowali przeciwko temu, że zabrakło potwierdzenia nierozerwalności małżeństwa, biskup odpowiedział, że "nie trafili", bo tak fundamentalne kwestie nigdy nie zostały zakwestionowane podczas obrad.

Bp Domenico Mogavero wyraził ubolewanie, że media sprowadziły całą dyskusję w Kościele do prostego pytania: "komunia dla rozwiedzionych w nowych związkach - tak czy nie?". To z kolei jego zdaniem wywołało dezorientację także w środowiskach kościelnych.

Na synodzie nie zapadły żadne decyzje. Następny, również na temat rodziny, odbędzie się za rok. Głosowania nad poszczególnymi punktami końcowego dokumentu ujawniły głębokie podziały wśród biskupów w najbardziej spornych kwestiach komunii dla rozwodników i stosunku Kościoła do osób homoseksualnych.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy