Reklama

Reklama

Papież kolejny raz nazywa rzezie Ormian "ludobójstwem"

Papież Franciszek oddał hołd Ormianom, którzy ponieśli śmierć w wyniku tureckiej rzezi, do której doszło w 1915 roku. Ojciec Święty użył do opisania tej tragedii terminu "ludobójstwo". Ten sam termin rok temu doprowadził do napięć pomiędzy Turcją, a Watykanem.

W przemówieniu, które wysłuchał prezydent i przedstawiciele służb dyplomatycznych Armenii, papież Franciszek mówił o wielkim złu, które zostało wyrządzone Ormianom. Pomimo, iż termin "ludobójstwo" nie znajdował się w tekście przemówienia Franciszka, papież użył go podczas przemówienia.

Reklama

Jak dotąd nie było reakcji ze strony Turcji, która, po tym, jak w zeszłym roku Franciszek mówił o ludobójstwie Ormian, bezzwłocznie odwołała swojego ambasadora w Watykanie. Turecka placówka dyplomatyczna w Stolicy Piotrowej pozostawała wtedy bez przedstawicieli władz przez 10 miesięcy.

Turcy przyznają, że wielu armeńskich chrześcijan żyjących w Imperium Osmańskim zginęło w wyniku starć z osmańskimi siłami podczas I wojny światowej. Natomiast Turcja zaprzecza zarówno danym o liczbie tych mordów, jak i że były one systematycznie zaaranżowane i stanowią one ludobójstwo.

Wizyta papieża Franciszka w Armenii potrwa trzy dni. Podczas niej odwiedzi on kilka miast, między innymi Eczmiadzyn i Erywań. Podróży apostolskiej Franciszka towarzyszy hasło "Wizyta w pierwszym kraju chrześcijańskim". Hasło pielgrzymki nie jest przypadkowe. Papież przybywa do Armenii, aby wyrazić swój szacunek dla narodu, który pierwszy na świecie w 301 roku ustanowił chrześcijaństwo religią państwową.

Blisko piętnaście lat temu w Armenii był papież Jan Paweł II. Papież Polak gościł wówczas w tym kraju z okazji 1700. rocznicy przyjęcia chrześcijaństwa. Mieszkał w domu zwierzchnika Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego. Tak samo zrobi papież Franciszek.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje