Reklama

Reklama

Paryż: Autokar wpadł do Sekwany. Nikt nie zginął

Na oczach tłumu turystów autokar turystyczny wpadł do Sekwany nieopodal wieży Eiffla - podał "Le Parisien". Na szczęście nie ma żadnych ofiar - w pojeździe nie było turystów, a kierowcy wyszli z wypadku cało.

Do zdarzenia doszło wieczorem w pobliżu parkingu, gdzie zatrzymują się autokary turystów pragnących wjechać na szczyt wieży Eiffla.

Reklama

Tłumnie zgromadzeni tam turyści przeżyli chwile grozy, gdy ujrzeli, jak autokar turystyczny wpadł nagle do wody. Po chwili widać było już tylko jego dach. Na miejsce pospieszyli policjanci i strażacy, którym po kilkugodzinnej akcji udało się wyłowić pojazd. Nikomu nic się nie stało.

O dużym szczęściu może mówić jego 51 pasażerów z Austrii, którzy w owym czasie oglądali występ w paryskim kabarecie. Dwaj ocaleni kierowcy, jeszcze w szoku, nie potrafili wyjaśnić, co było przyczyną wypadku. Przypuszczalnie doszło do awarii hamulców przy wykonywaniu manewru na parkingu.

"Le Parisien" zamieszcza na swojej stronie film wideo, rejestrujący to zdarzenie i reakcje licznych obserwatorów.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: kierowcy | Paryż | autokar | Francja | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje