Reklama

Reklama

Paryż jest całkowicie sparaliżowany

Po piątkowych zamachach terrorystycznych Paryż jest całkowicie sparaliżowany. Nie działa metro, nie jeżdżą tramwaje, pociągi ani autobusy - relacjonuje z jednej z podparyskich miejscowości dziennikarka radiowej Jedynki Małgorzata Raducha.

Rogatki miasta są obstawione przez policję i wojsko, którzy dokładnie sprawdzają kto wjeżdża lub wyjeżdża ze stolicy. 

Reklama

Jak podkreśliła Małgorzata Raducha, mieszkańcy Paryża są zszokowani skalą dramatu, a wielu nie może uwierzyć w to, co się stało. - Panuje taka atmosfera milczącej żałoby - zaznaczyła dodając, że zatłoczone zazwyczaj kawiarenki i restauracje teraz są puste i ciche.

Dziennikarka zaznaczyła, że mimo początkowego chaosu służbom sprawnie udało się opanować sytuację. - Nie było widać w ich działaniach żadnego pogubienia - mówiła. 

Według najnowszych doniesień, w serii zamachów w stolicy Francji zginęło co najmniej 127 osób.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: zamachy w Paryżu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje