Pasażer chciał wysiąść z lecącego samolotu

Samolot lecący z Wielkiej Brytanii na Kubę musiał awaryjnie lądować. Na wysokości 10 tys. metrów nad ziemią pijany i agresywny pasażer zdecydował, że wysiada i ruszył w stronę drzwi, które następnie próbował otworzyć - informuje "Guardian".

Boeing 767 plane z 268 osobami na pokładzie wyleciał z lotniska Gatwick. Kiedy pijany mężczyzna zaczął się agresywnie zachowywać, pilot zapewniał pasażerów, że nie mają się czego obawiać. W tym czasie załoga siłowała się z pijanym pasażerem. Osoby podróżujące razem z kłopotliwym pasażerem narzekały, że mężczyzna wypił bardzo dużo alkoholu na pokładzie.

Reklama

Kiedy samolot wylądował awaryjnie na Bermudach, policja wyprowadziła z samolotu mężczyznę. Pozostałym pasażerom zapewniono nocleg w pobliskich hotelach.

W ostatnich latach trzykrotnie wzrosła liczba podobnych wypadków w brytyjskich samolotach. W latach 2006-2007 odnotowano 2219 przypadków, w których pijani pasażerowie zakłócali spokój na pokładzie samolotu.

Dowiedz się więcej na temat: samolot | pijany | pasażerowie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje