Reklama

Reklama

Pasza z rakotwórczą substancją w 6,5 tys. ferm hodowlanych

Zanieczyszczona rakotwórczą aflatoksyną pasza dla zwierząt trafiła do niemal dwukrotnie większej liczby gospodarstw hodowlanych w Dolnej Saksonii niż początkowo zakładano. Ministerstwo rolnictwa w Hanowerze skorygowało w sobotę liczbę ferm z 3560 do 6457.

Władze Dolnej Saksonii rozpoczęły w sobotę po południu badanie mleka pochodzącego z mleczarni, które korzystały z zanieczyszczonej paszy. Pierwszych wyników należy spodziewać się w niedzielę - podała agencja dpa. Trwa kontrola, która ma wyjaśnić, czy odbiorcami paszy były także gospodarstwa spoza Dolnej Saksonii.

Reklama

Wszystkie gospodarstwa zostały do odwołania zamknięte. Jeżeli okaże się, że zawartość aflatoksyny przekracza dopuszczalne normy, mleko zostanie utylizowane. Jak twierdzi Stowarzyszenie Przemysłu Mleczarskiego w Dolnej Saksonii, dotychczas nie stwierdzono przekroczenia normy.

Do obiegu w Niemczech trafiło około 10 tys. ton sprowadzonej z Serbii kukurydzy przeznaczonej dla zwierząt, która zanieczyszczona była grzybami pleśni wytwarzającymi niebezpieczną aflatoksynę. Pasza ta przeznaczona była dla świń, krów i drobiu. Nawet niewielka ilość aflatoksyny B1 w paszy może spowodować skażenie mleka.

Według wstępnych szacunków ministerstwa nie ma na razie zagrożenia dla konsumentów, ale zapowiada ono nasilenie kontroli.

W sumie przez port w Brake sprowadzono do Niemiec 45 tys. ton skażonej kukurydzy, jednak większość zapasów trafiła do magazynów.

Oprócz Dolnej Saksonii niewielkie ilości skażonej kukurydzy mogły też trafić do krajów związkowych Nadrenia Północna-Westfalia, Saksonia-Anhalt, Brandenburgia, Szlezwik-Holsztyn, Meklemburgia-Pomorze Przednie i Saksonia.

Aflatoksynę w mleku wykryto wcześniej na Bałkanach. W Serbii władze ubiegłym tygodniu nakazały nieokreślonej liczbie mleczarni wstrzymanie sprzedaży mleka w oczekiwaniu na wyniki testów na obecność aflatoksyn.

Z kolei pod koniec stycznia władze Bośni i Hercegowiny zakazały importu mleka od niektórych producentów chorwackich. Zakaz został zniesiony w tym tygodniu, ale zapowiedziano dalsze kontrole mleka importowanego i krajowej produkcji.

Także Czarnogóra wycofała ze sklepów sześć marek mleka z sąsiedniej Bośni i Hercegowiny i Serbii oraz nakazała wszystkim 16 lokalnym mleczarniom oraz 3 tys. małych producentów wstrzymanie produkcji do czasu dalszych badań. Czarnogóra wstrzymała także import paszy z Serbii, jej głównego partnera handlowego.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: Ministerstwo Rolnictwa | rakotwórcze substancje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy