Reklama

Reklama

Pierwsza podróż zagraniczna ministra Zbigniewa Raua

Powołany w środę 26 sierpnia na urząd ministra spraw zagranicznych Zbigniew Rau od czwartku 27 sierpnia będzie uczestniczył w dwudniowym nieformalnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw UE, które odbędzie się w formacie Gymnich w Berlinie. To pierwsza wizyta Raua jako szefa polskiej dyplomacji.

Nieformalne spotkania w formacie Gymnich odbywają się dwa razy w roku, a ich gospodarzem jest kraj sprawujący prezydencję w Radzie UE.

Reklama

Tematami - jak poinformowały sprawujące prezydencję Niemcy - będzie m.in. sytuacja na Białorusi, a także stosunki UE-Rosja. Udział w nim weźmie również wysoki przedstawiciel UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell, komisarz ds. sąsiedztwa i rozszerzenia Oliver Varhelyi i szef komisji spraw zagranicznych PE David McAllister.

Nieformalne spotkanie rozpocznie w czwartek robocza sesja poświęcona Białorusi, w trakcie której szefowie MSZ omówią najnowsze wydarzenia w tym kraju i możliwe reakcje UE. Tego dnia ministrowie będą rozmawiać również na temat stosunków UE-Turcja oraz sytuacji we wschodniej części Morza Śródziemnego i całym regionie.

W piątek szefowie MSZ rozpoczną rozmowy od stosunków UE-Rosja, a zakończą je obiadem roboczym poświęconym geopolitycznemu oddziaływaniu Covid-19.

Format Gymnich to nieformalne spotkania ministrów zagranicznych UE, dlatego ministrowie nie podejmą w trakcie dwudniowych rozmów w Berlinie żadnych formalnych decyzji, nie przyjmą aktów prawnych ani konkluzji, które zwykle stanowią sygnał i kierunek dla decyzji podejmowanych następnie na szczytach UE.

Przed spotkaniem w formacie Gymnich niemiecka prezydencja zorganizuje również spotkanie szefów MSZ z ministrem spraw zagranicznych Izraela Gabim Ashkenazim na temat procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie i sytuacji w regionie.

Dwudniowa wizyta w Berlinie będzie pierwszą wizytą zagraniczną Zbigniewa Raua od momentu objęcia przez niego urzędu szefa MSZ po Jacku Czaputowiczu, który w minionym tygodniu podał się do dymisji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje