Piosenkarz z zakazem wjazdu na Ukrainę? "Jest mi przykro"

Znany włoski piosenkarz Toto Cutugno wyraził zdziwienie na wiadomość podaną przez agencję Ansa o tym, że grupa deputowanych w Kijowie zwróciła się do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy o wydanie mu zakazu wstępu do tego kraju z powodu jego prorosyjskich poglądów.

Kilka dni wcześniej inny popularny włoski wokalista Al Bano trafił na listę osób, które zagrażają bezpieczeństwu narodowemu Ukrainy. To reakcja Kijowa na słowa piosenkarza o tym, że zaanektowany przez Rosję ukraiński Krym "był i jest rosyjski", a także wyrażaną przez niego sympatię dla prezydenta Rosji Władimira Putina. Na liście tej jest też aktor i reżyser Michele Placido.

Reklama

Wniosek o uniemożliwienie wjazdu Cutugno - wykonawcy słynnego utworu "L'Italiano" - został złożony tuż przed jego koncertem w Kijowie, zaplanowanym na 23 marca. Dokument z tym wnioskiem opublikował portal Economistua.com, a zawarte w nim argumenty potwierdził w rozmowie z włoską agencją Ansa jeden z parlamentarzystów-wnioskodawców. Nazwali oni weterana włoskiej piosenki "agentem poparcia wojny prowadzonej przez Rosję na Ukrainie".

Komentując żądanie zakazu wjazdu 75-letni artysta oświadczył: "Jestem bardzo zaskoczony i jest mi przykro na wiadomość o tym. Grupa ukraińskich deputowanych chciałaby zabronić mi zaśpiewać w kraju, który kocham i który kocha moją muzykę? To absurd".

Cutugno zapewnił: "Jestem apolityczny. Śpiewałem z okazji instytucjonalnych imprez dla głów państw, także dla Putina, ale to nie oznacza poparcia politycznego".

"Wierzę w wartości pokoju i dialogu, których czuję się ambasadorem i co pokazałem wielokrotnie" - oświadczył.

Zauważa się, że w sieci jest nagranie, na którym w 2015 roku Cutugno składa życzenia urodzinowe prezydentowi Rosji.

Dla włoskich mediów wypowiedział się również menadżer piosenkarza, Danilo Mancuso, który wyraził "zdziwienie i głębokie zaniepokojenie". "Toto zawsze był daleko od świata polityki i przez całe swoje życie nie opowiedział się po żadnej stronie" - stwierdził.

"Zdumiewa mnie, że wniosek ten został skierowany na tydzień przed koncertem Cutugno w Kijowie, na który od dawna nie ma już biletów" - powiedział menadżer. Podkreślił zarazem: "Zrezygnowaliśmy z koncertów na Krymie po jego aneksji przez Rosję , bo to by znaczyło, że nie moglibyśmy więcej pojechać na Ukrainę z powodu restrykcji wprowadzonych przez rząd".

Współpracownik piosenkarza przypomniał: "Toto jest ambasadorem włoskiej muzyki na świecie od ponad 40 lat". "To rola, którą pełni także w czasie tej trasy koncertowej, na której po Kijowie są też liczne inne europejskie stolice, wśród nich Budapeszt, Praga, Warszawa, Bratysława" - dodał.

Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje