Podpisano konwencję o statusie prawnym Morza Kaspijskiego

Na szczycie państw nadkaspijskich w kazachskim Aktau w niedzielę przywódcy Rosji, Iranu, Azerbejdżanu, Turkmenistanu i Kazachstanu podpisali konwencję o statusie prawnym Morza Kaspijskiego.

Władimir Putin, Hasan Rowhani, Ilham Alijew, Kurbankuły Berdymuchammedow i Nursułtan Nazarbajew podpisali dokument, nad którym pracowano od 1996 r. - podaje TASS.

Reklama

Na razie przywódcy nie przedstawili zapisów zawartych w konwencji. Prezydent Rowhani wskazał, że delimitacja Morza Kaspijskiego będzie wymagała dodatkowych porozumień. Powiedział też dziennikarzom podczas rozpoczęcia spotkania, że jeden z punktów konwencji przewiduje zakaz stacjonowania na Morzu Kaspijskim sił zbrojnych krajów spoza kaspijskiej piątki.

Rosyjski prezydent Władimir Putin wyraził przekonanie, że uregulowanie statusu prawnego Morza Kaspijskiego wpłynie na rozwój współpracy między krajami tego regionu.

Wcześniej podawano, że Morze Kaspijskie ma mieć w dokumencie szczególny status prawny - nie będzie ani jeziorem, ani morzem. "Stanowi ono wewnątrzkontynentalny akwen, który nie ma bezpośredniego połączenia ze światowym oceanem i dlatego nie może być traktowany jako morze" - oznajmił rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Grigorij Karasin w wywiadzie dla gazety "Kommiersant", podkreślając, że z uwagi na rozmiary, skład wody i rzeźbę dna nie można go też uznać za jezioro.

"W związku z tym nie mogą się do niego odnosić ani zapisy konwencji ONZ o prawie morza z 1982 r., ani zasady stosowane w odniesieniu do jezior transgranicznych: na sektory jest podzielone tylko jego dno, a suwerenność wobec powłoki wodnej ustalana jest na podstawie innych zasad" - podkreślił Karasin. 

Dodał, że zgodnie z konwencją państwa przybrzeżne po przeprowadzeniu delimitacji otrzymują pełną jurysdykcję nad surowcami pod swoim dnem, ale status prawny wód nad nim będzie inny.

Ten największy na świecie akwen otoczony lądem ma bogate złoża węglowodorów i stanowi naturalną barierę między ogromnymi złożami turkmeńskiego gazu ziemnego a Europą.

Kiedyś Morze dzieliły między siebie Związek Radziecki i Iran, ale wraz z rozpadem ZSRR i powstaniem państw postsowieckich - Rosji, Kazachstanu, Azerbejdżanu i Turkmenistanu - sytuacja się skomplikowała, prowadząc do wieloletnich negocjacji w sprawie statusu akwenu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje