Reklama

Reklama

Polacy ranni w wypadku w Austrii przebywają w szpitalu

Ranni w wypadku mikrobusu poznańskiej firmy Harttur Bayer nadal przebywają w szpitalu w austriackiej miejscowości Zelt am See. Konsul Anna Kuzińska powiedziała RMF, że prawdopodobnie dziś jedna z poszkodowanych osób opuści szpital.

Doktor Karol Rudek opiekujący się poszkodowanymi powiedział jednak, że taka decyzja zapadnie dopiero jutro. Stan dwóch pacjentów, w tym kierowcy, lekarze oceniają jako ciężki. Chorych odwiedzili przedstawiciele polskiej ambasady w Wiedniu.

Reklama

Mikrobus należał do poznańskiego biura podróży Harttur Bayer. Do wypadku doszło na alpejskiej drodze Grossglocknerstrasse, łączącej Karyntię i Salzburg. Podczas stromego zjazdu w dół w mikrobusie popsuły się hamulce. Na zakręcie drogi auto przewróciło się, uderzyło dachem w drewniane słupy przydrożne i ścięło je. Upadkowi w przepaść zapobiegła stalowa lina zamontowana na poboczu. W akcji ratunkowej uczestniczyły dwa śmigłowce i kilka karetek pogotowia. Trasa była przez kilka godzin zamknięta. Ruch wznowiono dopiero po usunięciu wraku mikrobusu.

Dowiedz się więcej na temat: wypadek | ranni

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje